Prawicowi dziennikarze przekonywali Niemców do "dobrej zmiany". Lekko nie mieli

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zorganizowało w Berlinie spotkanie z niemieckimi dziennikarzami. Polską stronę reprezentowali tylko przedstawiciele prawicowych tytułów. Mieli przekonać kolegów zza Odry do dobrej zmiany. Przyszło sześć osób.

Na szereg spotkań, m.in w Londynie, Brukseli, Bratysławie, Budapeszcie, Pradze oraz w Berlinie, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich dostało od MSZ 268 tys. zł. Pierwsze z nich - w stolicy Niemiec - nie cieszyło się dużą popularnością. Jak podaje press.pl przyszło sześć osób

Frekwencja nie była mocną stroną spotkania

W poniedziałek w Instytucie Polskim w Berlinie odbyło się pierwsze spotkanie w ramach programu "Dziennikarze mówią o Polsce – dialog dziennikarzy polskich z dziennikarzami zagranicznymi". Wzięli w nim udział przedstawiciele prawicowych tytułów, m.in. Piotr Semka ("Do Rzeczy"), Cezary Gmyz (korespondent TVP), Olga Doleśniak-Harczuk (zastępca redaktora naczelnego "Gazety Polskiej") czy Krzysztof Skowroński (prezes SDP).

Oprócz Polaków, na spotkaniu pojawiło się tylko sześciu przedstawicieli niemieckich mediów. Przyszli dziennikarze tygodnika „Die Zeit”, dzienników „Der Tagesspiegel” i „Märkische Oderzeitung”, portalu ”Spiegel Online” oraz przedstawicielka stowarzyszenia Reporterzy bez Granic.

"To wywołuje wrogość"

Wojciech Szymański z polskiej redakcji Deutsche Welle w Berlinie w serwisie Dw.com napisał, że prezes SDP Krzysztof Skowroński mówił, że to, co mówi się i pisze w Niemczech na temat Polski "wzbudza jego niepokój". - Zdecydowana większość tekstów poświęconych naszemu krajowi ma negatywny wydźwięk, a to nie służy dobrym stosunkom, tylko wywołuje wrogość. Niemcy zaczynają bać się jechać do Polski - miał powiedzieć Skowroński. Z kolei Cezary Gmyz stwierdził, że ”Polskę opisuje się w Niemczech bardzo jednostronnie”.

"A gdzie dziennikarze krytyczni wobec rządu?"

Nieobecność dziennikarzy innych tytułów zauważył Thomas Dudek ze "Spiegel Online". - Dobrze, że jest takie spotkanie, ale gdzie są przedstawiciele innych redakcji, krytycznych wobec rządu?" - zapytał. Od Olgi Doleśniak-Harczuk usłyszał: - Wystarczająco długo rozmawialiście z "Gazetą Wyborczą", teraz możecie porozmawiać z "Gazetą Polską Codziennie", to chyba sprawiedliwe - stwierdziła. 

Zła wola

Szymański stwierdził na łamach dw.com, że "polskim dziennikarzom raczej nie udało się przekonać niemieckich kolegów do dobrej zmiany", czym zdenerwował Piotra Semkę. 

"Bardzo nieuczciwa relacja Wojciecha Szymańskiego w @dw_polski. 80% dyskusji było o tym co razi obie strony DZIENNIKARSKIE w sposobie pisania o drugiej stronie. Nikt nie występował w roli rzecznika rządu. A puenta «nie przekonali niem. kolegów» świadczy o złej woli Deutsche Welle" - napisał na Twitterze.

W górnictwo pompujemy miliardy, i co z tego wynika? Sprawdziliśmy. Woleliśmy tego nie wiedzieć [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 9]