Wybuch i pożar kamienicy na warszawskiej Pradze. Jedna osoba nie żyje

Tragiczny pożar w kamienicy na warszawskiej Pradze-Północ. Jedna osoba nie żyje, pięć - w tym dziecko - zostało rannych. W akcji gaśniczej brało udział 50 strażaków.

Około godziny 21:30 na warszawskiej Pradze w kamienicy przy Siedleckiej doszło do wybuchu. Początkowo służby podejrzewały, że winny jest gaz. Jak poinformował burmistrz dzielnicy Wojciech Zabłocki, w jednym z mieszkań były materiały wybuchowe, w tym granaty. To właśnie wybuch jednego z nich miał spowodować pożar, jak podaje tvnwarszawa.pl. 

"Przyczyną nie był wybuch"

Policja z kolei zaprzecza tym doniesieniom. Z informacji policji wynika, że przyczyną pożaru nie był wybuch ładunku wybuchowego - powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl Jarosław Florczak z wydziału prasowego komendy stołecznej.

Warszawska straż pożarna podała, że eksplozja nastąpiła w mieszkaniu na drugim piętrze kamienicy. Zaraz po niej ogień zajął mieszkanie, trzecie piętro i dach budynku.

W wyniku pożaru jedna osoba zginęła, pięć - w tym dziecko - zostało rannych. Ewakuowano 40 osób.

Na miejscu pracowało 50 strażaków i 16 wozów strażackich. Obecnie przed kamienicą stoją policjanci, którzy pilnują, by nikt nie wszedł do budynku.