Na chorą córkę wyłudził od księdza blisko milion złotych. "Wyjątkowe techniki manipulacji"

51-letni Dariusz G. razem z 26-letnią córką, Angeliką G. mieli wyłudzić od znajomego, 85-letniego księdza Jerzego S. ponad 800 tys. zł. Twierdzili, że pieniądze są im potrzebne na zagraniczne operacje i rehabilitacje. Oboje usłyszeli wyroki skazujące.

Do wyłudzenia pieniędzy miało dojść w latach 2008-2016. Mieszkaniec jednej z miejscowości pod Sieradzem, Dariusz G, wymyślał różne historie, by wyciągnąć od emerytowanego księdza potrzebne fundusze.

Na pogrzeb żony, operacje i sprowadzenie ciała teścia

Były to m.in. konieczność spłaty zobowiązań, operacje i rehabilitacje dziecka. Nie w Polsce, a za granicą, m.in. w Niemczech i Austrii. G. twierdził, że jego córka choruje na serce oraz że potrzebuje przeszczepu trzustki. 51-latek zwrócił się również z prośbą o pieniądze na pogrzeb żony, mimo że kobieta od dawna nie żyła, oraz o finansową pomoc w sprowadzeniu ciała teścia, który miał umrzeć za granicą. Później prosił też o pieniądze na studia córki. By uwiarygodnić oszustwa, wysyłał poszkodowanemu kartki z zagranicy i listy z podziękowaniami. Zapewniał, że odda fundusze jak tylko będzie mógł. W rzeczywistości G. spłacał swoje zadłużenia.

Sprzedał mieszkanie i samochód

Ksiądz, by pomóc Dariuszowi G., sprzedał mieszkanie, samochód i zapożyczał się u znajomych. Łącznie w ciągu ośmiu lat poszkodowany przekazał mężczyźnie ponad 817 tys. zł. Gdy w 2013 roku Jerzy S. zaczął coś podejrzewać, Dariusz G. zwrócił mu 1000 zł, czym zaskarbił sobie dalsze zaufanie. Podczas rozprawy w lipcu, Jerzy S. zemdlał na sądowym korytarzu.

"Nie miał szans na obronę"

Sędzia Paweł Urbaniak w piątek trakcie uzasadnienia wyroku stwierdził, że G. korzystał z zaawansowanych technik manipulacji. Zdaniem biegłego psychologa, ksiądz „nie miał szans na obronę”. Sędzia dodał, że oskarżony działał z wyrachowaniem, dlatego dostał 7 lat więzienia, mimo że nigdy wcześniej nie był karany.

Wyrok skazujący usłyszała też córka Dariusza G. Angelika G. została skazana na rok i 6 miesięcy więzienia za nieumyślne paserstwo. Ponadto, oskarżeni mają zwrócić poszkodowanemu pieniądze: wspólnie 280 tys. zł, zaś Dariusz G. ma dodatkowo oddać poszkodowanemu 530 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Kierowca karetki zgłasza awarię. Do akcji wkraczają lubelscy policjanci

Więcej o:
Komentarze (112)
Wyłudził od księdza blisko milion złotych na chorą córkę. Usłyszał wyrok
Zaloguj się
  • yosemitesam

    Oceniono 27 razy 21

    Spróbowaliby takiego numeru z Padre Grzybem - tam dopiero są konfitury!

  • maaac

    Oceniono 27 razy 13

    Ludzie NIE opluwajcie TEGO księdza. On został oszukany bo był UCZCIWY choć cholernie naiwny. Pieniądze nie pochodziły z "skarpety" a z długów i podstawowych spraw jak mieszkanie. Księży oszustów okrada się wprost z konta czy kradnąc wyposażenie mieszkania lub na Amber Gold czy inny SKOK. Wyłudzają pieniądze na "tragedie" oszuści od ludzi porządnych ale naiwnych.

    Także odróżniajmy ziarna od plew. Tępmy faryzeuszy udających ksieży ale NIE zanęcajmy się nad uczciwymi. Bo postępujemy jak "pisowcy".

  • hamsterx

    Oceniono 24 razy 12

    "Wyjątkowe techniki manipulacji"
    uczeń przerósł mistrza ???

  • vontomke

    Oceniono 16 razy 12

    @maaac
    Zdarza się że ksiądz jest poczciwym i uczciwym człowiekiem, 85 lat więc to ksiądz jeszcze gorszego sortu pewnie. Ja bym się bardziej zainteresował czy kościół pomoże księdzu który sprzedał wszystko aby ratować bliźniego czy się na niego wypnie.

  • a.k.traper

    Oceniono 7 razy 5

    Ja znam takiego, któremu pomagali i księża i działający w podziemiu, pomogli w chorobie córki, załatwili miejsce w klinice, przez znajomych dawali pracę a on wszystko pięknie donosił do SB, jeszcze dziadyga żyje.

  • joankb

    Oceniono 11 razy 5

    Raz na milion wyszło odwrotnie....
    Co nie znaczy, że oszuści powinni być bezkarni. Tylko może by tak wszyscy?

  • dust-on-the-wind

    Oceniono 6 razy 4

    nie ma co kpić - przez takie wszy, mendy i parazyty jak ten ?tatuś" i tego parchata "córka" tracą naprawdę potrzebujący - ludziom współczucie zanika i nie pomogą ...Takiego tatusia i córcię dobrze byłoby pod staromodnym może ale jakże wychowawczym pręgierzem wystawić, choćby na tydzień. Osobiście walnąłbym zgniłym jajem...

  • jerzysm42

    Oceniono 16 razy 4

    "Metoda na wnuczka".
    Pobożny kapłan ma tyle dzieci i wnuków, których nie zna, że łatwo było naciągnąć starego oszusta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX