PiS ma nowy pomysł na przeforsowanie zakazu aborcji. Po cichu pracowali nad nim od zimy

Poseł PiS zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego, by ten rozstrzygnął, czy zgodne z Konstytucją jest przerywanie ciąży, gdy dziecko może urodzić się ciężko chore. Jeśli TK uzna niekonstytucyjność przesłanki, zakaz będzie bardzo trudno wycofać.

Od września trwa zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem zakazującym tzw. aborcji z powodów eugenicznych. Autorzy projektu chcą nowelizacji ustawy z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Ich projekt zakłada wykreślenie przepisu zezwalającego na aborcję, gdy dziecko może urodzić się niepełnosprawne lub chore. 

Za wprowadzeniem całkowitego zakazu aborcji wypowiedzieli się już czołowi politycy PiS, w tym Jarosław Kaczyński, szef klubu PiS Ryszard Terlecki oraz marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Również prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że podpisałby ustawę zakazującą aborcji "eugenicznej". - Te dzieci, jeśli uda im się przeżyć i rodzice nie zdecydują się na, niestety, proponowaną obecnie aborcję, są bardzo szczęśliwe. Jest nie do przyjęcia, że dziś w Polsce można te dzieci zabijać. To są wspaniali ludzie, którzy swoim życiem mogą zrobić wiele dobrego - stwierdził Duda. 

Sposób na zakaz aborcji

Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość ma nowy pomysł na wprowadzenie zakazu aborcji. Poseł Bartłomiej Wróblewski poinformował w "Gościu Niedzielnym", że pod koniec października złożył w Trybunale Konstytucyjnym wniosek o rozstrzygnięcie, czy Konstytucja pozwala na przerywanie ciąży, gdy płód jest uszkodzony. 

Autor wniosku pyta Trybunał, czy możliwość przerywania ciąży ze względu na chorobę dziecka - zapisana w ustawie z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - jest zgodna z kilkoma artykułami Konstytucji RP. Chodzi o art. 30 (przyrodzona i niezbywalna godność człowieka), art. 32 (równe traktowanie przez władze publiczne) i art. 38 (gwarancje prawnej ochrony życia dla każdego człowieka).

We wniosku autor powołuje się także na art. 2 Konstytucji, mówiący o tym, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, a w szczególności przyporządkowaną tej zasadzie zasadą określoności przepisów prawa.

Poseł poinformował, że pod wnioskiem podpisało się ponad 100 posłów z PiS, Kukiz'15, koła Wolni i Solidarni i niezrzeszonych. Prace nad sformułowaniem wniosku trwały od zimy - rozpoczęły się zaraz po wejściu w życie rządowej ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem".

Trybunał zablokuje sprawę na lata

W Polsce od 1993 roku obowiązuje tzw. kompromis aborcyjny. Wówczas władze zdecydowały, że przerwanie ciąży będzie legalne, gdy jest ona wynikiem gwałtu, gdy zagraża życiu lub zdrowiu kobiety lub właśnie w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. 

W 1997 roku dopuszczono jeszcze przesłankę mówiącą o aborcji w przypadku trudnych warunków życiowych lub trudnej sytuacji osobistej kobiety. Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że jest to przesłanka niezgodna z Konstytucją (wówczas była to tzw. Mała Konstytucja z 1992 roku). 

Wnioskodawcy liczą, że TK wyda teraz analogiczne rozstrzygnięcie. Oddanie sprawy w ręce Trybunału jest zapewne przemyślanym zabiegiem. Jeśli wybrani przez PiS sędziowie orzekną niekonstytucyjność przesłanki, kolejne rządy będą miały problem z odwróceniem tej decyzji bez zmiany ustawy zasadniczej. 

96 proc. wszystkich przypadków aborcji

Według oficjalnych rządowych statystyk, w 2016 roku  w Polsce przeprowadzono 1088 zabiegów legalnego przerwania ciąży, z czego 1042 właśnie ze względu na nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę płodu. W świetle restrykcyjnego projektu "Zatrzymaj Aborcję" aż 96 procent tych kobiet zrobiłoby to nielegalnie, a lekarze, którzy przeprowadzili ten zabieg, naraziliby się na zarzuty karne.

Warto również podkreślić, że projekt "Zatrzymaj Aborcję" nie przewiduje wprowadzenia żadnych dodatkowych rozwiązań systemowych, które miałyby pomóc w opiece nad ciężko upośledzonymi lub nieuleczalnie chorymi dziećmi. Wręcz przeciwnie, autorzy inicjatywy w uzasadnieniu zapewniają, że "projekt ustawy nie pociąga za sobą obciążenia budżetu państwa lub budżetów jednostek samorządu terytorialnego".

Mity na temat aborcji. Sprawdziliśmy najczęściej powtarzające się argumenty tzw. obrońców życia

Więcej o: