Ciało noworodka na żydowskim cmentarzu. "Pracownik jechał kosiarką i zauważył zawiniątko"

Na cmentarzu żydowskim w Ożarowie doszło do makabrycznego odkrycia. W trawie znaleziono ciało noworodka oraz nadpaloną odzież. Policja bada, czy te dwa znaleziska są ze sobą powiązane.

Ciało dziecka znaleźli w środę pracownicy urzędu gminy. Co roku, przed dniem Wszystkich Świętych, wykaszana jest tam trawa. Pracownik przejeżdżał kosiarką, kiedy zauważył zawiniątko z odzieży. Obok leżał martwy noworodek, opisuje kielecka "Gazeta Wyborcza".  

- Nigdy czegoś takiego nie było. Środowisko jest spokojne, nie jest biedne. Myślę, że nie zadecydował tu czynnik ekonomiczny - powiedział w rozmowie z TVN24 Marcin Majcher, burmistrz Ożarowa.

Miejscowa policja poinformowała, że znaleziona odzież należała do osoby dorosłej. Funkcjonariusze sprawdzają, czy zawiniątko ma związek z porzuceniem dziecka. Próbują też ustalić kim była matka dziecka.

- Podstawowe pytania dotyczą tego, czy dziecko urodziło się żywe i kiedy nastąpiła jego śmierć - przyznaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz. 

Więcej o: