Tragiczne skutki wypadku pod Częstochową. Dwa ciała w spalonym aucie przygniecionym ciężarówką

Dwie osoby zginęły, a cztery odniosły obrażenia w wypadku, do którego doszło tuż po północy na drodze krajowej w Mykanowie. Część samochodów spłonęła. Jednemu ze świadków udało się wyciągnąć dwoje rannych z samochodu osobowego.

W wypadku na krajowej "jedynce" kilkanaście kilometrów od Częstochowy brało udział w sumie pięć pojazdów. Zderzyły się trzy ciężarówki i dwa samochody osobowe. Pierwszymi ratownikami na miejscu byli strażacy z OSP Mykanów. Jak podają, kierowcy ciężarówek wyszli z szoferek o własnych siłach, a świadek wypadku wyciągnął z jednego z samochodów osobowych dwie ciężko ranne osoby. 

Dopiero po ugaszeniu i usunięciu spalonej naczepy okazało się, że znajduje się pod nią spalony samochód osobowy. W środku były zwłoki dwóch osób.

Na miejscu wypadku pracowała też firma pomocy i ratownictwa drogowego Wal-Car. Na ich stronie na Facebooku czytamy, że jeszcze po godz. 10 rano na drodze trwały prace. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.

Więcej o: