Pijana 29-latka wykąpała córkę we wrzątku. Sąd zdecydował, że dziecko wróci pod opiekę matki

Kobieta zapomniała dolać zimnej wody do wrzątku i poparzyła 5-letnią córkę. Kompletnie pijana przywiozła dziecko do szpitala dopiero po 5 dniach. Sąd zdecydował, że dziecko wróci do matki.

Wiosną tego roku głośno było o sprawie 29-letniej Edyty M. spod Gryfic, która wykąpała swoją córkę we wrzątku i nie udzieliła jej pomocy.

Szykując dziecku kąpiel kobieta prawdopodobnie zapomniała dolać zimnej wody. Mimo poparzenia, matka nie wezwała pomocy - zrobiła to dopiero po pięciu dniach, gdy 5-latka wciąż płakała z bólu - relacjonowała szczecińska "Gazeta Wyborcza"

Dziewczynka trafiła do szpitala z rozległymi oparzeniami rąk, nóg, krocza i pośladków. Policja wezwana do szpitala zatrzymała opiekunów dziecka. Matka miała ponad 2,5 promila alkoholu we krwi, ojczym - 1,5 promila. 

Druga i trzecia szansa dla matki

29-latka usłyszała zarzuty narażenia dziecka na ciężki uszczerbek na zdrowiu, sąd nie zgodził się jednak na jej aresztowanie i dał matce drugą szansę. Po powrocie poparzonej dziewczynki do domu, szybko doszło jednak do kolejnej interwencji policji. Funkcjonariusze wezwani przez sąsiadów znów zastali pijaną matkę i tym razem dziewczynka trafiła do rodziny zastępczej.

Sąd ponownie podjął decyzję o oddaniu małej Nikoli pod opiekę matki. Jak informuje wp.pl, sędzia stwierdził, że kobieta przeszła terapię i zerwała kontakty z toksycznym środowiskiem. Rozprawa ws. wykąpania dziecka we wrzątku ma odbyć się na początku listopada. 

Karetka pędzi przez Sosnowiec, a tu potężny korek. Brawo kierowcy! Tak ratuje się ludzkie życie