Kurski zdradza, czemu Warzecha musiał zniknąć z TVP. "I nie mam pewności, czy wróci"

Łukasz Warzecha - jeden z prowadzących "W tyle wizji" w TVP Info -niespodziewanie "wypadł" z grafiku programu na październik. Dziś prezes telewizji publicznej tłumaczy, czemu musiał zniknąć z anteny.

Do tej pory przekonywano, że Warzecha okazał się "nielojalny" wobec TVP. Publicysta "Do Rzeczy" w ostatnich tygodniach kilkukrotnie krytykował posunięcia obozu władzy, m.in. wykluczenie z PiS posła tej partii Łukasza Rzepeckiego.

Teraz prezes TVP Jacek Kurski precyzuje, że powodem zawieszenia dziennikarza była krytyka związkowców w kontekście planowanego wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę.

Poprosiłem o wyjaśnienia w tej sprawie. Dostałem w odpowiedzi protesty od "Solidarności" i od związkowców, z których wynikało, że redaktor Warzecha naobrażał ich, wyzywał od leni i nierobów

- mówi w rozmowie z serwisem Wirtualne Media szef telewizji publicznej. - Jesteśmy telewizją publiczną, nie obrażamy "Solidarności" - dodał Kurski. Wirtualne Media zauważają, że w całym zamieszaniu chodzi o tekst zatytułowany "Zakaz niedzielnego handlu: Hipokryzja, absurd i populizm", który w październiku ukazał się na łamach "Do Rzeczy".

Prezes TVP nie ma jednocześnie pewności, czy po okresie zawieszenia Warzecha wróci do prowadzenia "W tyle wizji". - Zobaczymy, jak się będzie rozwijać sytuacja. W każdym razie uważam, że pracując w telewizji publicznej nie wolno obrażać innych ludzi bez powodu - komentuje Kurski.

Zobacz też: Kurski o TVN: "Nie pokazali uroczystości z prezydentem". Odpowiedź przyszła bardzo szybko

***

25 października 2015 roku PiS wygrało wybory parlamentarne w Polsce. Jak oceniacie dwa lata rządów tej partii? Piszcie do nas – listydoredakcji@gazeta.pl

Rezydenci powinni zarabiać lepiej. "Zasuwają jak dzikie świnie za pensję magazyniera" [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o: