Zabijali psy i zakopywali w szklarni jako "naturalny nawóz". Usłyszeli wyroki. Zaskakujące

Małżeństwo z poznańskiej Starołęki było oskarżone o znęcanie się nad zwierzętami i zabicie co najmniej 15 szczeniąt. Sąd uznał ich za winnych i skazał na kary więzienia.

Jak podaje "Głos Wielkopolski", Joanna G. za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem co najmniej 15 szczeniąt skazana została  na 10 miesięcy więzienia. Zygmunt Sz. za znęcanie się nad czterema psami - na trzy miesiące. Oboje mają zakaz posiadania zwierząt przez najbliższych 10 lat.

Makabryczne odkrycie w szklarni

Wiosną tego roku na terenie posesji na poznańskiej Starołęce odkryto szczątki psów. Ich właścicielka opowiedziała policji, jak mordowała zwierzęta. Nie okazała skruchy.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia przedstawicielki fundacji Mondo Cane, która zauważyła na podwórku zaniedbane psy. Na miejsce przybyła policja i weterynarz.

Psy były wychudzone i chore, właściciele nigdy nie byli z nimi u weterynarza. Okazało się też, że jedna z suk niedawno rodziła. Właścicielka powiedziała, że zabiła szczeniaki. – Jej mąż dodał, że zostały zutylizowane, a zajmowała się tym żona, bo on nie może, taki jest wrażliwy. Nie widziałam u tych ludzi żadnej skruchy, refleksji. Mówili, że psy zabijali, bo nie mieli z nimi co zrobić - relacjonowała Anna Cierniak z fundacji Mondo Cane.

Szczenięta zostały utopione w wannie, a potem wrzucone do dołu koło szklarni i przysypane ziemią. Niektóre mogły zostać zakopane żywcem. Właścicielka powiedziała, że szczątki miały służyć jako "naturalny nawóz".

Fundacja poprosiła śledczych o przeszukanie całej posesji w poszukiwaniu ciał innych psów. Sama właścicielka wskazała trzy miejsca, gdzie zakopała zwierzęta. 

Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem grożą trzy lata więzienia.

A TERAZ ZOBACZ: Nie dotykaj małych piskląt! Odbierasz im lekcję życia

Więcej o: