DGP: Rząd chce ściągnąć do Polski lekarzy z Ukrainy. "Likari, łaskawo prosymo!"

Rząd chce uprościć przepisy i ułatwić zatrudnianie lekarzy spoza Unii Europejskiej - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Dzięki tym planom możliwe będzie "załatanie dziury kadrowej i osłabienie presji płacowej w służbie zdrowia" - ocenia gazeta.

Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Milena Kruszewska potwierdziła, że rząd rozważa skorzystanie z rozwiązań stosowanych w Niemczech, czyli przyznawania ograniczonego prawa do wykonywania zawodu w wyznaczonym miejscu - podaje "DGP".

To oznacza, że w danym szpitalu można by zatrudnić lekarza spoza UE - przede wszystkim z Ukrainy - bez konieczności uprzedniego uzupełnienia przez niego różnic w wykształceniu. Learze mogliby nadrobić te różnice już podczas pracy i wtedy ubiegać się o pełne prawo wykonywania zawodu.

Lekarze rezydenci od początku października prowadzą w Warszawie strajk głodowy. Część już musiała go przerwać, bo dalsza głodówka byłaby groźna dla ich zdrowia. We wtorek dołączyli też do nich lekarze ze Szczecina.

Dlaczego rezydenci protestują?

Rząd chciał zaangażować rezydentów w prace specjalnego zespołu, który ma przeanalizować sytuację w służbie zdrowia i zaproponować rozwiązania. Rezydenci stoją jednak na stanowisku, że to politycy są odpowiedzialni za przygotowanie planu naprawczego. Przedstawili jednak swoje postulaty - głównym jest "6,8% PKB na ochronę zdrowia do 2021 roku".

Młodym lekarzom chodzi też o zwrócenie uwagi na złe warunki pracy lekarzy, którzy dyżurują bez odpoczynku, ponad siły. Rezydenci chcieliby podwyżek. Zwracają też uwagę na trudny los pacjentów, którzy w długich kolejkach muszą czekać na wizyty.

Całość czytaj w dzisiejszym "Dzienniku Gazecie Prawnej" >>>

***

25 października 2015 roku PiS wygrało wybory parlamentarne w Polsce. Jak oceniacie dwa lata rządów tej partii? Piszcie do nas – listydoredakcji@gazeta.pl

Więcej o: