Zachód słońca był we wtorek inny. Choć wyglądał niepokojąco, wyjaśnienie jest proste

Niecodzienne zjawisko, które w poniedziałek zobaczyli mieszkańcy Wysp Brytyjskich, dziś było widoczne w Polsce. Chodzi o czerwono-pomarańczową poświatę. Wyglądało to pięknie, ale też trochę niepokojąco.

Pomarańczowo-czerwony zachód słońca, jaki we wtorek obserwowaliśmy w Polsce to zasługa... huraganu Ophelia. To przez Ophelię dym z pożarów w Hiszpanii i Portugalii oraz pył z Sahary dotarły z wiatrem do Polski - tłumaczy meteorolog TVN Meteo, Tomasz Wasilewski.

Ci, którym nie było dziś dane obserwować tego niecodziennego zjawiska, mogą to zobaczyć na zdjęciach poniżej. "Saharyjski zachód" - zachwycają się meteorolodzy z portalu Meteoprognoza. Przyznacie jednak, że wygląda to trochę niepokojąco.

 

Podobnie niebo zabarwiło się w poniedziałek nad Wyspami Brytyjskimi. "Na Londyn nałożono filtr z Instagrama". Ophelia zabarwiła niebo nad Wielką Brytanią.
Więcej zdjęć zobaczysz tutaj >>>

Jak powstaje takie zjawisko? Pył powoduje rozpraszanie się fal świetlnych o mniejszej długości, przez co do naszych oczu docierają główne te dłuższe, dzięki czemu niebo zyskuje czerwono-pomarańczowe zabarwienie.

Więcej o: