Lekarz pokazał śniadanie chorych dzieci z oddziału. "Tak wygląda 4% PKB na ochronę zdrowia"

Od początku października trwa protest głodowy lekarzy rezydentów. Choć rząd przekonuje, że medykom chodzi głównie o wyższe pensje, ci podkreślają, że walczą o wyższe nakłady na służbę zdrowia w ogóle. Patrząc na zdjęcia takie jak to, trudno im się dziwić.

Jeden ze strajkujących lekarzy zamieścił na Facebooku zdjęcie posiłku, który podano dzieciom w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. "To jest śniadanie dla dzieci w jednym z największych i najbardziej wypasionych szpitali pediatrycznych. Nasi pacjenci mają między innymi choroby, których leczenie zależy od diety" - opisuje Maciej Książyk.

I dodaje: - Tak wygląda właśnie 4% PKB na ochronę zdrowia. Dlatego chcemy 6,8%.

Więcej zdjęć szpitalnych posiłków można znaleźć tutaj >>>

W ostatnich dniach PiS ujednolicił przekaz ws. strajku medyków. - Każdy chciałby mieć większe pieniądze i więcej zarabiać - mówiła w Radiu Plus Beata Mazurek. Rzeczniczka PiS zasugerowała też, że protest może być inspirowany politycznie. - Skoro od 2009 roku nie dostawali podwyżek i nie wychodzili na ulicę, nie robili głodówek, nie protestowali, to czemu to robią to dzisiaj, skoro jednak wynagrodzenie wzrasta, skoro jest mowa o tym, że będą sukcesywnie dochodzić do tego wynagrodzenia - przekonywała. W podobnym tonie wypowiadał się szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Tymczasem lekarze podkreślają, że chcą przede wszystkim zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do co najmniej 6,8 proc. PKB w ciągu 3 lat, likwidacji kolejek do leczenia i diagnozowania, rozwiązania problemu braku personelu medycznego, likwidacji zbędnej biurokracji w ochronie zdrowia oraz poprawy warunków pracy i płacy dla wszystkich zatrudnionych w ochronie zdrowia. Podwyżki pensji są więc jednym z wielu postulatów.

Lekarze rezydenci głodują

Lekarze rezydenci rozpoczęli protest w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym WUM na początku października. W nocy z czwartku na piątek wznowili głodówkę po tym, jak nie udało im się porozumieć z rządem. W sobotę planują też protest przed KPRM.

Zobacz także: "Dotąd unikałem rozmowy o swoich zarobkach" - pisze lekarz i pokazuje nam wyciąg ze swojego konta

Kim są lekarze rezydenci?

To po prostu młodzi lekarze, po 6 latach studiów, którzy są w trakcie specjalizacji. Skarżą się na bardzo niskie zarobki (zarabiają 14 zł za godzinę, a więc od 2100 do 2400 zł netto). Rezydentura trwa od 4 do 6 lat.

Więcej dowiecie się z poniższego filmiku przygotowanego przez samych lekarzy rezydentów. Przedstawiają w nim swoją sytuację i postulaty:

***

Popierasz strajk głodowy lekarzy? Czekamy na Twoją opinię pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl

Więcej o: