Zapaleni grzybiarze zatrzymali amerykańskie czołgi. Ćwiczenia koło Żagania do powtórki

Amerykańscy żołnierze stacjonujący w Żaganiu musieli przełożyć swoje ćwiczenia z udziałem ciężkich czołgów typu Abrams - pisze niemiecki "Tagesspiegel". Powodem mieli być polscy grzybiarze.

Jak relacjonuje niemiecki dziennik, Amerykanie byli w pełni przygotowani do weekendowych ćwiczeń na polskim poligonie. Nie przewidzieli tylko jednego: że strzelanie uniemożliwią im miejscowi zbieracze grzybów.

W ostatniej chwili okazało się, że Polacy zignorowali tabliczki z ostrzeżeniami i najzwyczajniej w świecie masowo ruszyli na grzybobranie. W rezultacie dowódcy zrezygnowali z zaplanowanego strzelania i przełożyli je na inny termin - także z powodu panującej wówczas w okolicy gęstej mgły.

"Nikt nie chciał zaryzykować tego, że może dojść do nieszczęścia" - pisze w swoim reportażu "Tagesspiegel".

Amerykanie w Żaganiu

Grupa 4000 amerykańskich żołnierzy stacjonuje w Żaganiu już od kilku miesięcy. W styczniu przywieźli ze sobą do Polski m.in. wozy bojowe M3 Bradley, haubice M109A6 Paladin, a także czołgi M1A2 Abrams oraz transportery Stryker.

Zobacz też: Amerykańscy żołnierze okradzeni w Żaganiu. Zginął im sprzęt o wartości 200 tysięcy dolarów

Sprawdzamy, czy Polacy są gotowi na łatwiejszy dostęp do broni. "Niewyszkolony Sebix..." [MAKE POLAND GREAT AGAIN]