"Za karę dziesięć okrążeń wokół biurka". Policjanci z Łęczycy skarżą się na komendanta

Policjanci z Łęczycy skarżą się, że nowy komendant stosuje nieregulaminowe metody. W rozmowach z "Dziennikiem Łódzkim" mówią o mobbingu i zastraszaniu. Komenda wojewódzka zdecydowała, że sprawą zajmie się wydział kontroli oraz policyjni psychologowie.

Sprawę opisuje "Dziennik Łódzki". Gazeta podaje, że od pięciu funkcjonariuszy z Łęczycy otrzymała informacje o "zastraszaniu, poniżaniu i zachowaniu, które nie przystoi policjantowi".

Rozmówcy "DŁ" twierdzą, że atmosfera pracy stała się nie do zniesienia w czerwcu 2016 roku, gdy do Łęczycy przyszedł nowy komendant (wcześniej pełnił obowiązki komendanta w Kutnie).

Policjanci anonimowo mówią, że nowy szef wykorzystuje stanowisko i stosuje nietypowe kary. Jako przykład podają sytuację z jednej z porannych odpraw, gdy komendantowi podobno nie spodobał się raport jednego z oficerów. - Za karę masz dziesięć okrążeń wokół biurka - miał rozkazać podwładnemu. 

Tak twierdzą rozmówcy "Dziennika Łódzkiego". Podają także przykłady niestosownego zachowania wobec kobiet czy krzyczenia na podwładnych. Niepokojące sygnały zweryfikuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi. Wydziałowi kontroli mają pomóc policyjni psychologowie.

Koniec z policyjną przemocą. Polscy funkcjonariusze będą nosić kamery na mundurach

Więcej o: