Organizatorzy Opola zwołali na widownię statystów? "Wypuszczono dużą grupę". TVP odpowiada

Organizatorzy festiwalu w Opolu postanowili podnieść morale publiczności i wprowadzili na widownię statystów - podaje "Gazeta Wyborcza". TVP zaprzecza.

Sobotni koncert Jana Pietrzaka "Z PRL-u do Polski" na festiwalu w Opolu, trudno zaliczyć do udanych. Jeszcze przed i w trakcie benefisu kabareciarza widzowie zaczęli masowo opuszczać amfiteatr. Wiele osób mówiło wprost, że ma dość tak nachalnej propagandy i pochwał na cześć PiS. Ostatecznie do finału dotrwało około 200 osób, ale nie było wśród nich prezesa TVP Jacka Kurskiego, który również opuścił lożę VIP-owską.

W niedzielę musiało być inaczej.

Organizatorzy imprezy, czyli m.in. TVP postanowili się ubezpieczyć. Jak podaje opolska "Gazeta Wyborcza", z zaplecza na widownię wypuszczono dużą grupę młodych ludzi odstająca od reszty widzów nie tylko wiekiem, ale też entuzjazmem i znajomością tekstów wszystkich piosenek.

Statyści mieli jedno zadanie: udawać "wspaniałą opolską publiczność”. Niestety, kiedy ktoś rzeczywiście chciał dołączyć do entuzjastycznie nastawionej publiki, dostępu broniła ochrona. Zupełnie niepotrzebnie, bo cześć niewielkiej widowni naprawdę chciała się bawić - pisze "Gazeta Wyborcza". 

Telewizja Polska wydała następujące oświadczenie:

"W artykule, który ukazał się na portalu wyborcza.pl, w dniu 18.09.2017 r. zatytułowanym „Opole 2017. After Party w telewizji. Publiczność na festiwalu udawali statyści”, nieprawdziwa jest informacja jakoby wśród publiczności byli statyści. Publiczność stanowiły osoby, które wykupiły bilety, zwycięzcy różnych konkursów, w których nagrodę stanowiły wejściówki, lub osoby, które otrzymały bilety od partnerów medialnych i sponsorów festiwalu."

Według raportu portalu Wirtualnemedia.pl, festiwal w Opolu w TVP1 i TVP Polonia oglądało średnio 2,13 mln widzów, o 360 tys. mniej niż w 2016 roku. Stacja w czasie transmisji imprezy była zdecydowanym liderem rynku. Najwięcej widzów zgromadził koncert Maryli Rodowicz, a najmniej oglądających miało widowisko Jana Pietrzaka