Komentarze (138)
Białogard. Rodzice porwali dziecko ze szpitala
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • dobrylos

    Oceniono 15 razy 1

    Zidiocenie młodych matek w Polsce słuchających jakiś szamanów i organizacji skupiajacych fanów spiskowych medycznych teorii zasługuje na zainteresowanie Prokuratur .....napewno.

  • lukask73

    Oceniono 9 razy 3

    To, po tym jak rząd zarezerwował sobie prawo do samodzielnego decydowania o edukacji dzieci, kolejny dowód na to, że dziecko nie należy do rodziców. Państwowe dziecko należy do państwa i tylko z przyczyn technicznych jeszcze chwilowo musi być oddawane rodzicom na wychowanie. Wkrótce się to skończy, a gdy tylko zostanie wynaleziona metoda prokreacji z pominięciem rodziców, skończą się takie zdarzenia, jak porwanie nowonarodzonego dziecka z oddziału.

  • cameel.m

    Oceniono 15 razy 7

    Po uj zawracali głowę szpitalowi, mogli urodzić w szopie i obetrzeć sianem.

  • wymagany_login

    Oceniono 10 razy 0

    Czyli dziecko nie należy do rodziców, tylko do państwa, skoro państwo ściga rodziców za "porwanie" własnego dziecka!

  • bezkontownik

    Oceniono 11 razy 3

    "Ci jednak zdecydowali się zabrać malca ze szpitala, wbrew postanowieniu sądu."
    To sąd zabronił im zabierać dziecka ze szpitala zanim dostał powiadomienie ze szpitala, że zabrali? Szybkość działania naszego sądu jest wręcz kwantowa!

  • matuniak2

    Oceniono 13 razy 5

    Czyli rodzicom nie przysługuje klauzula sumienia? Tylko lekarzom, farmaceutom i politykom??

  • flamingg

    Oceniono 16 razy -4

    mama po urodzeniu powinna miec zapewniony spokuj,poczucie bezpieczenstwa,wsparcie wszystkich na okolo,jak najmniej stresu,PIELEGNIARKI,LEKARZE ZAWALILI CALA SPRAWE wygrana sprawa na 100%
    The Registrar
    European Court of Human Rights
    Council of Europe
    F – 67075 Strasbourg Cedex Francja.

  • 66tekla

    Oceniono 12 razy 4

    Nie wiem czy rodzice zrobili źle czy dobrze,ale myślę,że wcześniej czy później i tak poproszą lekarzy o leczenia dziecka i wtedy nie będą przeciwni aplikacji lekarstw czyli chemii do organizmu dziecka.
    Ci ekolodzy i ludzie którzy chcą swoje dzieci wychowywać zgodnie z naturą,antyszczepionkowcy jakoś nie mają problemu gdy ich dzieci poważnie zachorują i trzeba masę chemii użyć do leczenia mimo,że terapia może okazać się bezskuteczna albo remisja choroby krótkotrwała.Ba,jeszcze błagaja o pomoc od ludzi na kosztowne leczenie chemią.Wiem,że w razie zagrożenia życia dziecka łapie się wszystkiego.

  • topiramax

    Oceniono 16 razy -4

    Dziecko jest zdrowe. Rodzice zadecydowali. Matka ma zdaje się więcej rozeznania ws. mycia noworodka niż personel. Rodziców się ściga. Oto Polska.

  • badziewiak66

    Oceniono 16 razy 0

    Dziwię się że służby nie podjęły tutaj natychmiastowych działań. Wojsko , broń ostra, widać tu zalążek terroryzmu !! Konstanty Radziwił od rana tetefonował do : Johnson & Johnson, Syntex Labs, Bristol-Myers Squibb, Abbott Laboratories czy Forest Laboratories i wielu innych, że sytuacja jest pod kontrolą , że rodzice zostaną skutecznie za chwilę "zneutralizowani". Podobno potem wpłynęła spora sumka na fundusz wyborczy PIS, ale to chyba raczej plotka.

  • cezbak

    Oceniono 15 razy 13

    Wprawdzie nie popieram decyzji rodziców ale zastanawia mnie pewien brak logiki i asymetria w relacji pacjent/lekarz: Jeśli lekarz powołuje się na klauzulę sumienia to problem ma pacjent, nie ma natychmiastowej reakcji systemu prawnego w obronie prawa pacjenta do wyegzekwowania należnego świadczenia medycznego.

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 26 razy 2

    Dzieci się już nie myje, by wchłonęły całkowicie płyny ustrojowe z organizmu mamy. Córka się rodziła 4 miesiące temu i w warszawskim szpitalu przez 3 dni nawet nie zaproponowano, wiedząc że mama zdaje sobie z tego sprawę i zawsze może poprosić o tę czynność. Witaminę K podaliśmy po kilku dniach, doustnie. W Europie tylko Bułgaria i Portugalia podają w pierwszej dobie oba szczepienia. Kłucie osłabionego wcześniaka to takie hobby polskich konowałów. Natychmiastowe doniesienie i "proces' oraz przysposobienie do opieki przez ustawioną osobę to też niezła jazda. A potem policja grzebie ludziom w bagażnikach.... niedługo będą dzieci tatuować... dziecko nie jest własnością lekarzy i państwa.

  • blue.badyl

    Oceniono 20 razy 12

    Jeśli dziecko ma np. fenyloketonurię lub niedoczynność tarczycy- to bez odpowiednich badań, ani odpowiedniego postępowania będzie chore. Co wtedy zrobią rodzice? Czy ziębianie zrzucą się na opiekę nad uszkodzonym dzieckiem?

  • czerski.fake

    Oceniono 21 razy -7

    w cywilizowanych krajach wygląda to tak:
    - mycie dziecka pozostawia się matce dopiero po powrocie do domu (mniejsze ryzyko bakterii szpitalnych)
    - nie zakrapia się oczy żadnym syfem chemicznym, ewentualnie, i to za zgodą rodzica stosuje się antybiotyk
    - pierwsze szczepienie po 2 tygodniach, za zgodą rodzica

  • raddy

    Oceniono 14 razy 0

    Urodzone w 36 tyg. ciąży dziecko to wcześniak? A ja głupi myślałem, że poród pomiędzy 36 a 40 tyg. to norma.

  • czerski.fake

    Oceniono 19 razy -5

    "nawet umycia dziecka" - a czy wy głąby macie w ogóle pojęcie, dlaczego ta czynność powinna być wykonana jak najpóźniej ?

  • raddy

    Oceniono 19 razy -5

    Akurat odmowa umycia była uzasadniona. Np. w Wlk. Brytanii noworodków nie myje się prze kilka dni, nawet do 2 tygodni. Maź płodowa zabezpiecza skórę dziecka i zapewnia dodatkową ochronę przez infekcjami.

  • adasiawielbiciel

    Oceniono 12 razy -8

    Bo kobieta może decydować czy zabić płód, jak już urodzi to wara jej od losów dziecka. FK LOGIC

  • krekrz1

    Oceniono 15 razy -5

    W Szwajcarii normalna praktyka jest niemycie dziecka do dwoch tygodni po porodzie. Wiem bo mam wnuczke po takich "przejsciach". I miewa sie swietnie. Moze drobna korekta, choc w tytule.

  • plorg

    Oceniono 14 razy -8

    To nazywa się FASZYZM!
    Obława na rodziców - Adolf nie powstydziłby się takich praktyk.

  • flamingg

    Oceniono 22 razy -18

    ...trzymam kciuki za rodziców;))))
    a droga redakcjo nawet milion takich przeklamanych artykulow nie zatrzyma rozpoczatej akcji logicznego myslenia milionów polaków,którzy biora sprawy w swoje rece,chca byc zdrowi z calymi rodzinami...od poczatku do konca swojego zycia, a szpitale odwiedzac przy zlamaniach i urazach czyli to z czym sobie bardzo dobrze radza nasi kochani lekarze:)

  • ebom

    Oceniono 31 razy 25

    Jak chodziło o ryzyko dla jej zdrowia i życia, to matka zaufała lekarzom i urodziła w szpitalu, pod opieką. Ale dziecko to dla tych wszystkich antywaców i innych oszołomów taka zabawka - moja i będę robić z nią co chcę. A pazerni psychopaci, jak Zięba czy Socha, trzepią ładna kasę na utwierdzaniu ich w tym przekonaniu i sprzedawaniu kolejnych medycznych mitów. Witamina K nie, ale już wielomiesięczne podawanie (wyłudzonych bez wiedzy lekarza) antybiotyków na urojoną boreliozę - shut up and take my money! Po co słuchać lekarza, kiedy zastęp fejsbukowych specjalistów zawsze jest gotów przyznać nam rację i podać listę homeopatów i link do odpowiedniego suplementu w sklepie Zięby...

  • pw977

    Oceniono 20 razy -14

    Od kiedy to rodzice nie mogą zabrać dziecka ze szpitala. Ta cała akcja psów ścigających rodziców jest bezprawna i powinna trafić do prokuratury!

  • popieramkukiza

    Oceniono 20 razy -10

    Ogromny sukces Ministra Zdrowia, Prezesa Naczelnej Izby lekarskiej, Głównego Inspektora Sanitarnego i Rzecznika Praw Dziecka.

    Dzięki licznym wystąpieniom publicznym wyżej wymienionych, dzięki ich szantażom i zastraszaniu, w Polsce władzę rodzicielską nad dziećmi przejmują funkcjonariusze medyczni.

    Dnia 14.09.2017, w zachodniopomorskim, pewnemu młodemu małżeństwu urodziło się dziecko. Poród bez powikłań, dziecko zdrowe, 37 tydzień i 6 dni. Tylko gratulować. Normalna, porządna, spokojna rodzina. Błyskawicznie tego samego dnia Sąd Rodzinny postanowił wszcząć z urzędu postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej.

    Już 15.09.2017 Sąd Rodzinny odbył o 8.00 rano posiedzenie w budynku szpitala, na którym wydał Postanowienie o OGRANICZENIU WŁADZY RODZICIELSKIEJ matki i ojca dziecka w zakresie decydowania o stosowaniu świadczeń zdrowotnych u noworodka oraz ustanowił nadzór Kuratora.

    Kuratorem została ustanowiona pewna Pani adwokat. Sąd upoważnił ją do wyrażania zgody na stosowanie świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej nad noworodkiem.

    Powód ingerencji Sądu Rodzinnego w życie tej rodziny? Patologia, nałogi, bieda, brak warunków, choroby, przemoc? Może kwestie ratowania życia? Dziecko potrzebowało inkubatora? NIE. Normalne, spokojne, porządne małżeństwo z dobrymi warunkami, żadnych nałogów, patologii, konfliktów z prawem, biedy. Dziecko zbadane po porodzie, zupełnie zdrowe.

    Powód jest tylko jeden. Funkcjonariusze medyczni donieśli do sądu rodzinnego, już w kilka godzin po porodzie, że rodzice nie zgodzili się na zaszczepienie ich dziecka przeciw BCG i WZWB, oraz podanie Wit K w zastrzyku.

    To jest jedyny powód ograniczenia praw rodzicielskich. Zgodnie z wolą urzędników wymienionych w tytule. Na pewno są z siebie zadowoleni i świętują sukces.

    A młoda rodzina? Zastraszona, zszokowana totalitaryzmem medycznym, nie mogąca uwierzyć w rozmiar bezprawia, zamiast przeżywać najszczęśliwsze chwile w życiu i cieszyć się potomkiem – ukrywa się ścigana przez policję. Mama, zamiast w spokoju dochodzić do siebie po porodzie, karmić, tulić i pielęgnować noworodka – przeżywa najstraszniejsze chwile w życiu. Oczywiście urzędników medycznych nie obchodzi jak taki ogromny stres wpływa na matkę i dziecko, jakim jest zagrożeniem ich zdrowia.

    Sąd próbował zignorować ojca, nie pozwolił na nagrywanie sprawy odbywającej się poza siedzibą sądu – w szpitalu, nie dał szansy reprezentacji przez adwokata, nie pozwolił zadawać pytań świadkom, nie dał możliwości przedstawienia żadnych dowodów. Teraz tata chroni dziecko i matkę najlepiej jak może i potrafi. Przebywają w bezpiecznym miejscu.

    TYLKO W POLSCE I W BUŁGARII SZCZEPI SIĘ NOWORODKI W PIERWSZEJ DOBIE ŻYCIA BCG I WZW B!

  • lovepeacemusic

    Oceniono 35 razy 23

    Skoro rodzice odmówili jakichkolwiek procedur medycznych, to moje pytanie brzmi: po co w ogóle kobieta rodziła w szpitalu? Nie byłoby kłopotu.

  • jozbieszczad

    Oceniono 33 razy -21

    Gdyby rodzice postanowili " pozbyć się dziecka" zabijając go w pierwszych tygodniach życia byliby w gazecie dziś bohaterami .
    A tak .
    Obława mówicie -ciekawe .

  • eses2

    Oceniono 30 razy -14

    Abstrahując od zapewne wyszukanych wypowiedzi, które za chwilę sie tutaj pojawią - jedno pytanie jest tak naprawdę zasadnicze : Jak (i czy) można "porwać" swoje własne dziecko? Jeżeli raz zaakceptuje się taką radykalną ingerencje sądów i "służb" pozbawiającą praw rodzicielskich w każdej takiej sprawie - to za jakiś czas "Państwo" będzie odbierać rodzicom prawa rodzicielskie za błahostki..... Taki jest zresztą trend w "Nowoczesnej Europie" - to Państwo wie lepiej co dobre dla dziecka i dziecko jest własnością Państwa - jak każdy niewolnik...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX