Nie bdzie ledztwa ws. dziaa policji po wypadku Szydo. Wniosek skadaa PO

Prokuratura Okrgowa w Tarnobrzegu umorzya ledztwo dot. niedopenienia obowizkw i przekroczenia uprawnie przez policj po wypadku premier Beaty Szydo. Do zdarzenia doszo w lutym w Owicimiu.

Nie będzie śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy po wypadku z udziałem premier Beaty Szydło, do którego doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Poinformował o tym na Twitterze poseł PO Cezary Tomczyk, który składał zawiadomienie.

Jak alarmowali w zawiadomieniu politycy Platformy Obywatelskiej, czynności podejmowane na miejscu wypadku nie były kierowane przez prokuraturę. W zawiadomieniu napisano również, że Sebastian K., podejrzany o nieumyślne spowodowanie wypadku, mógł zostać zatrzymany bezzasadnie i nie powinien był usłyszeć zarzutów dzień po zdarzeniu.

Politycy zwrócili uwagę, że podczas przesłuchania w Komendzie Powiatowej Policji w Oświęcimiu Sebastian K. nie mógł korzystać z pomocy adwokata.

"Sebastianowi z Oświęcimia odmówiono prawa do obrony a władza wydała na niego wyrok po godzinie. Bez biegłych i Sądu. Teraz umorzenie!" - skomentował Tomczyk.

W kwietniu krakowski sąd uznał, że zatrzymanie Sebastiana K., kierowcy fiata seicento, tuż po zderzeniu z kolumną premier Beaty Szydło było bezzasadne. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Wypadek premier Beaty Szydło

W sierpniu prokuratura zdecydowała, że śledztwo ws. wypadku rządowej limuzyny w Oświęcimiu zostanie przedłużone do 10 listopada. Biegli z Zakładu Badania Wypadków Drogowych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie na podstawie akt sprawy przygotowują rekonstrukcję przebiegu wypadku. Dokumenty z prokuratury trafiły do nich na początku czerwca.

Do zdarzenia doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Po tym jak fiat seicento zderzył się z rządową limuzyną, opancerzony pojazd przewożący Beatę Szydło odbił w lewo i uderzył w drzewo. Poszkodowana została premier oraz dwóch funkcjonariuszy Biura Ochrony Rzdu. Zarzut niemyślnego spowodowania wypadku usłyszał 21- letni kierowca fiata - Sebastian K.