Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku w czasie eskorty szefa NATO

Prokuratura w Warszawie wszczęła śledztwo ws. czwartkowego wypadku. Radiowóz, który eskortował kolumnę BOR z szefem NATO zderzył się z samochodem dostawczym. Cztery osoby zostały ranne.

O śledztwie poinformowała na Twitterze Polska Agencja Prasowa. Teraz będą przesłuchiwani świadkowie. Śledczy sprawdzą nagrania z monitoringu - podaje Polskie Radio. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota.

Wypadek radiowozu eskortującego szefa NATO

Do wypadku doszło w czwartek, przed godziną 20.00, na skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury oraz Hynka w Warszawie. Radiowóz, który eskortował kolumnę BOR, wiozącą szefa NATO, zderzył się z samochodem dostawczym. Ranne zostały 4 osoby, w tym piesza, w którą uderzył radiowóz, dwóch policjantów i kierowca dostawczaka. Nikomu z kolumny BOR nic się nie stało. Jens Stoltenberg pojechał dalej. 

Wypadek radiowozu eskortującego szefa NATO. Na zdjęciach widać duże uszkodzenia >>>

W Polsce szef NATO spotkał się m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą. Wizytował też oddziały stacjonujące w naszym kraju. Udzielił wywiadu TVP w militarnej scenerii. 

Mistrzowie scenografii. "Wiadomości" pokazały, jak będzie wyglądała rozmowa z szefem NATO >>>

Świadek: policjant wjechał na czerwonym 

- Widziałem uderzenie radiowozu w samochód dostawczy. Jakaś osoba została przygnieciona przez ten samochód. Radiowóz wydawał dźwięki, był oświetlony, jechał pierwszy, przed kolumną. Policjant jechał na sto procent na czerwonym świetle, dostawczy jechał na zielonym - mówił w TVN24 Tomasz, świadek zdarzenia. Policja również przekazała, że radiowóz jechał na sygnałach. Był wówczas pojazdem uprzywilejowanym.

Nasz reporter nagrał moment stawiania dostawczaka na koła:

ZOBACZ TEŻ: Janusz Piechociński udziela złotych rad w sieci

Więcej o: