Dzieci opiły się płynu do dezynfekcji. W poznańskim żłobku podano go do obiadu

W jednym z poznańskich prywatnych żłobków pracownica pomyliła butelki i nalała dzieciom do obiadu płyn do dezynfekcji. Roztwór wypiło co najmniej sześcioro dzieci.

Do zdarzenia doszło w prywatnym żłobku Ogrody Montessori na poznańskich Jeżycach. Jak podaje "Głos Wielkopolski", 5-litrowa butelka po wodzie z rozcieńczonym płynem do dezynfekcji stała w kuchennej szafce od kilku miesięcy. Nie wiadomo, jak długo i kto ją tam postawił. Wiadomo jednak, że jedna z pracownic pomyliła się i zawartość baniaka wlała do dzbanka. Trzy litry wody wymieszano z 1/4 szklanki środka chemicznego. Według informacji żłobka roztwór wypiło co najmniej sześcioro dzieci.

Rodzice mają żal, że nie zostali natychmiast poinformowani o wypadku i na własną rękę musieli wieźć dzieci do szpitala. W rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" jedna z mam przyznaje, że dowiedziała się dopiero, gdy przyszła po dziecko. Ojciec z kolei opowiada o tym, jak dostali informację, że dziecko płynu nie piło. Dopiero monitoring pokazał co innego.

Dyrektorka żłobka Marzena Mierkiewicz tłumaczyła lokalnym dziennikarzom, że jej pracownicy skontaktowali się z infolinią producenta środka do dezynfekcji i udzielili dzieciom rekomendowanej przez firmę pomocy. W oświadczeniu przesłanym poznańskiemu TVN24 z kolei przeprosiła za zaistniałą sytuację.

Jak podaje TVN24, sprawę wyjaśnia prokuratura, a rodzice dziecka chcą domagać się odszkodowania.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o: