Zgotowały 13-latce koszmar. Jeszcze to nagrywały. "A teraz klękaj i przepraszaj!"

Pobita 13-letnia Roksana trafiła do szpitala. Śledczy już przesłuchali jej koleżanki. Są podejrzewane o znęcanie. Matka Roksany skarży się, że dziewczyny póki co czują się bezkarne.

Do zdarzenia doszło 15 sierpnia, w okolicach toruńskiej starówki, między garażami przy ul. Międzymurze. Pierwsze informacje wskazują, że była to zaplanowana zasadzka. Najpierw jedna z dziewczyn zaprowadziła 13-letnią Roksanę w umówione miejsce, tutaj czekały na nie 14-latka i 13-latka.

Przypaliły papierosem, wyrwały włosy

Z informacji śledczych wynika, że już na wejściu dziewczynka dostała cios pięścią w oko. Potem było już tylko gorzej: była bita po całym ciele, przypaliły jej też ramię papierosem, wyrwały włosy. Na zakończenie krzyknęły: „A teraz klękaj i przepraszaj!”. Wszystko filmowały telefonem komórkowym

Na koniec w miejsce, gdzie bita była dziewczynka, doszła dziesięcioosobowa grupa znajomych napastniczek. 

Sprawa w sądzie rodzinnym

Po powrocie do domu dziewczynka trafiła do szpitala dziecięcego, sprawę zgłoszono też na policję.

Na drugi dzień podejrzewane stawiły się w komisariacie, cały materiał z przesłuchania, łącznie z nagraniem z pobicia, przekazaliśmy do sądu rodzinnego

- wyjaśnia w rozmowie z Gazeta.pl Wioletta Dąbrowska, rzecznik policji w Toruniu.

I dodaje, że sąd rodzinny może wobec nastolatek zastosować kilka środków wychowawczych. Najłagodniejszy - to upomnienie, najsurowszy - umieszczenie w zakładzie poprawczym. 

Mama Roksany: grożono mi utopieniem

Tymczasem, jak informuje mama Roksany, nastolatki czują się bezkarne. Jedna z nich groziła kobiecie utopieniem. 

Przerażające jest nie tylko to, co te dziewczyny zrobiły mojej córce, ale i ich poczucie bezkarności. Z jedną z nich skontaktowałam się przez internet. „Jedno pstryknięcie i możesz leżeć w Wiśle” - zagroziła mi

- mówi "Gazecie Pomorskiej" pani Monika. 

O sprawie jako pierwszy napisał serwis Nowości

Więcej o: