Ksiądz spod Krakowa na swój sposób upamiętnił Smoleńsk. "Ludzie przyjeżdżają, żeby to zobaczyć"

Pomników ofiar katastrofy w całej Polsce są setki, ale takiego upamiętnienia jeszcze nie było. Wystarczy zajrzeć do niewielkiej wsi pod Krakowem.

Malutka wieś Minoga pod Krakowem. O tym miejscu pewnie wielu z was dotąd nie słyszało. Popularności przysporzyć mu może miejscowy ksiądz, który w ogródku kościoła postanowił urządzić nietypową pamiątkę na cześć ofiar katastrofy smoleńskiej.

Wieść o niej rozniosła się, gdy na jednej z facebookowych grup pojawiły się zdjęcia z drona. Widać na nich kościół i coś jeszcze. To ogrodowa konstrukcja przypominająca tupolewa. 

Tupolew w ogródku kościoła

Sprawdziliśmy na stronie parafii Najświętszej Maryi Panny w Minodze. Rzeczywiście: na stronie można znaleźć zdjęcia. Tupolew w ogrodzie kościoła uformowano z kamieni i krzaczków. Środek wysypano żwirem. Po bokach tkwią wbite w ziemię dwie polskie flagi, a także napis "Solidarność".

- Jeśli ginie tyle ludzi, to dlaczego tego nie upamiętnić - powiedział w rozmowie z natemat.pl ksiądz z tamtejszego kościoła. Jak dodał, niektórzy przyjeżdżają specjalnie, żeby zobaczyć to miejsce. 

Na stronie parafii dostępne są też wirtualne wycieczki. Możemy zobaczyć wnętrze świątyni, ale jest też widok z lotu ptaka z wyróżniającym się zarysem tupolewa. Widać też na nim coś w rodzaju pomnika w kształcie części samolotu z tzw. "szachownicą" w barwach polskiej flagi. Na cokole konstrukcja ta ma datę katastrofy smoleńskiej.

Zobacz wirtualny spacer >>>

Zobacz też: Kwitnie kult ofiar smoleńskich. Upamiętnień jest już ponad 400 >>>

A TERAZ ZOBACZ: Widok taki, że miękną nogi. Przeszklony basen 150 metrów nad ulicą