Owsiak: Nie cofnę słów o Pawłowicz. "Za daleko wybiegacie, interpretując je jako seksizm"

- Niech pani spróbuje seksu! - powiedział na Przystanku Woodstock Jurek Owsiak, komentując wypowiedzi Krystyny Pawłowicz. Jego słowa wywołały burze, z zapowiedzią pozwu włącznie. W obszernym wpisie Owsiak tłumaczy je i zapewnia, że nie zamierza ich wycofać.

Na woodstockowej Akademii Sztuk Przepięknych Owsiak przypomniał bardzo krytyczne słowa posłanki PiS, która kilka lat temu opisywała festiwal jako miejsce, gdzie dochodzi do "szczucia na Kościół".

- Niech pani spróbuje seksu! Poczuje pani motyle w brzuchu, rozluźnione plecy - rzucił nagle Owsiak.

Gdy w mediach nagłośniono sprawę wypowiedzi, spotkała się ona z masą negatywnych komentarzy. Wiele osób m.in. na Twitterze zarzucało Owsiakowi seksizm. Głos zabrała też rzeczniczka PiS Beata Mazurek, która zapowiedziała "kroki prawne" w obronie posłanki.

"Nie utożsamiajcie seksu jedynie ze stosunkiem płciowym!"

Już po zakończeniu festiwalu Owsiak opublikował na Facebooku obszerny wpis dotyczący sprawy.

Przypomina w nim historię tego, jak symulując chorobę psychiczna unikał w PRL wojska i jak uczył się terapii.

"Bez żadnej złośliwości, bez żadnego podtekstu, bez żadnego myślenia kategoriami seksistowskimi, pomyślałem, że gdyby ktoś do mnie przyszedł i opowiadał (...) o sianiu nienawiści, o obrażaniu ludzi, o wypowiedziach na granicy odpowiedzialności prawnej, i gdyby ktoś mnie zapytał, jak pomóc takiej osobie, to pierwsze o czym bym pomyślał, co miałbym w głowie, co mogłoby pomóc, to element przyjaźni, miłości i przytulenia" - pisze Owsiak.

Dalej tłumaczy swoje słowa:  "Dla mnie seks to właśnie przytulenie, to pieszczoty, to wszystko to, co możemy dać bliskiej osobie w najbardziej intymny sposób. Nie utożsamiajcie seksu jedynie ze stosunkiem płciowym!"

"W tym miejscu zwracam się do wszystkich tych, których wzięło święte oburzenie. Nawet na krok nie cofnę moich słów, bo zaproponowałbym to każdemu sfrustrowanemu, z wiecznym fochem i agresywnymi wypowiedziami, bez względu na płeć, człowiekowi. Za daleko wybiegacie, interpretując moje słowa jako wypowiedź seksistowską" - oświadczył Owsiak.

"A jeżeli niepokoi Was to, co powiedziałem, to dlaczego nie niepokoją Was tak nieprawdopodobnie agresywne słowa osoby, parlamentarzysty, jak chociażby 'zamknijcie zdradzieckie mordy'" - pyta dalej.

Owsiak do rzecznik PiS: Czekam na tę sprawę sądową

Szef WOŚP i Przystanku Woodstock odniósł się także do słów Beaty Mazurek z PiS, która zapowiedziała "kroki prawne" przeciw niemu.

"Szanowna pani rzecznik PiS. Czekam na tę sprawę sądową. Jako terapeuta będę szczęśliwy, że przy okazji media pochylą się i poniosą w świat pomysł na terapię seksem" - pisze Owsiak.

"Proszę pamiętać, że mówiąc o przyczynach tego, co powiedziałem, będę mówił także o samej pani Krystynie Pawłowicz. O jej wypowiedziach, o jej zachowaniach, o przypadkach dyskredytowania przez nią innych ludzi i wartości" - podkreśla.

Więcej o: