Resort Szyszki nie chce ujawnić odpowiedzi dla Trybunału. Zapewnia tylko, że ta powstała

Ministerstwo Środowiska przesłało już do MSZ odpowiedź dla Trybunału Sprawiedliwości UE ws wycinki w Puszczy Białowieskiej. Rzecznik kierowanego przez Jana Szyszkę resortu nie chciał ujawnić szczegółów pisma.

- Mogę tylko potwierdzić, że resort środowiska przesłał już gotową odpowiedź do ministra spraw zagranicznych - stwierdził rzecznik Aleksander Brzózka, pytany o to, czy sporządzono dokument.

Jak tłumaczył, dokument ma charakter poufny, co spowodowane jest dobrem postępowania. Tak jest, by "nikt nie mógł wpłynąć na treść postanowienia lub ostatecznej decyzji Trybunału" - powiedział rzecznik. Odpowiedź jest - dodał Brzózka - materiałem dowodowym, który nie może być udostępniony do czasu zapadnięcia ostatecznej decyzji w sprawie.

Poseł Jakub Kulesza z Kukiz'15 mówił dziś w Sejmie, że będzie domagał się od ministerstwa ujawnienia odpowiedzi, a jeśli Szyszko odmówi - skieruje sprawę do sądu, czytamy na serwisie parlamentarny.pl.

Rzecznik powtórzył zapewnienie, że jego resort oraz Lasy Państwowe prowadzą w Puszczy Białowieskiej jedynie działania mające na celu "zapewnienie bezpieczeństwa publicznego", w tym działania ochronne dla zagrożonych siedlisk i gatunków.

Czas do północy

W zeszłym tygodniu unijni sędziowie nakazali wstrzymanie wszelkich prac w Puszczy Białowieskiej aż do wydania ostatecznej decyzji Trybunału Sprawiedliwości.

Jednak Ministerstwo Środowiska zapowiedziało kontynuację prac. Zapowiedziało także przesłanie swojego stanowiska w sprawie Puszczy zgodnie z terminem - czyli najpóźniej do północy 4 sierpnia.

W Puszczy Białowieskiej protesty i blokady

Pomimo decyzji Trybunału o nakazie wstrzymania wycinki, w Puszczy prowadzone są prace usprawiedliwiane "bezpieczeństwem publicznym". Protestują przeciwko temu ekolodzy.

Dziś kilkudziesięciu aktywistów blokowało drogę z Białowieży do Narewki. W ten sposób uniemożliwiali wywóz ściętych drzew z Puszczy Białowieskiej. Czytaj więcej>>>

Na miejscu był reporter TOK FM Jakub Medek. Jak relacjonował, aktywiści blokowali dwie ciężarówki wywożące stare świerki. - Zeszli z drogi po tym, jak wycofały się z niej ciężarówki. Protest miał wymiar symboliczny, odbył się na oczach setek turystów - mówił na antenie TOK FM reporter.