14-latek ruszył na pomoc tonącej i sam zniknął pod wodą. Nie udało się go uratować

Strażacy wyłowili z Wisły ciało 14-letniego chłopca, który kilka dni temu ruszył na ratunek tonącej dziewczynce.

Do zdarzenia doszło na Mazowszu w pobliżu wsi Skurcza, kilkanaście kilometrów od Garwolina. W minioną niedzielę nad brzegiem Wisły wypoczywała tam rodzina, która nagle dostrzegła tonącą 9-latkę. W jej stronę natychmiast popłynęli 14-latek wraz z ojcem.

Dzięki ich błyskawicznej reakcji dziewczynkę udało się uratować. Jednak w trakcie interwencji chłopak zniknął pod wodą. Służby poszukiwały go przez kilka kolejnych dni. 

Akcję zakończono w środę przed południem, kiedy 6 kilometrów dalej wyłowiono z Wisły jego ciało - podaje dziennik "Fakt". Jak poinformował "Tygodnik Siedlecki", rodzina potwierdziła już tożsamość 14-latka.

Korytarz ratunkowy jest przeznaczony dla karetek. Nie blokuj go, bo sam możesz kiedyś potrzebować pomocy

Więcej o: