Dwa wyroki za znak Polski Walczącej. Sąd surowy dla Czarnego Protestu. Taniej wychodzą bejsbole

500 zł grzywny musi zapłacić Rafał P. ze Szczecina za znieważenie symbolu Polski Walczącej przez produkowanie drewnianych pałek z tym znakiem. Wcześniej za zmodyfikowany znak PW sąd ukarał organizatorkę Czarnego Protestu.

Rafał P. ze Szczecina za publiczne znieważenie znaku Polski Walczącej i posiadanie drewnianej pałki bez wymaganej rejestracji musi zapłacić łącznie 500 zł grzywny - podaje portal Rp.pl. To wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie.

Mężczyzna umieszczał znak PW na produkowanych przez siebie drewnianych pałkach. W listopadzie został skazany na 1 tys. zł grzywny, ale odwołał się od wyroku.

Kije sprzedawał w internecie. Wśród symbolu Polski Walczącej, na pałkach znajdował się także Mały Powstaniec, husaria i żołnierze. - My robimy to, co klient sobie zażyczy - skomentował w sierpniu ub.r. przedstawiciel firmy sprzedającej pałki w rozmowie z Gazeta.pl. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Kara za "Polkę Walczącą"

W maju tego roku Sąd Rejonowy w Kielcach wymierzył łączną karę 2 tys. zł Alinie B., organizatorce Czarnego Protestu, który odbył się w październiku 2016 r. na kieleckim Rynku. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Niektórzy z uczestników mieli wówczas naklejony na ubraniach znak "Polki Walczącej", znak PW, do którego dorysowano warkocz i dwie kropki symbolizujące piersi. Zdaniem sądu, 47-letnia organizatorka była odpowiedzialna za przebieg protestu. Została ukarana na podstawie art. 52 kodeksu wykroczeń.

Jeden z paragrafów mówi, że "Kto będąc przewodniczącym lub organizatorem zgromadzenia, umyślnie nie podejmuje środków niezbędnych dla zapewnienia zgodnego z przepisami prawa przebiegu zgromadzenia oraz zapobieżenia powstaniu szkód z winy uczestników zgromadzenia podlega karze grzywny".

- Obwiniona tłumaczy, iż nie widziała naklejek z tych znaków. Jeżeli tłumaczy, że nie widziała tych osób, to znowu nie dopełniła swoich obowiązków, bo miała obowiązek czuwać nad tym, aby nie dochodziło do naruszenia przepisów ustawy - mówił sędzia Robert Dróżdż, cytowany przez TVP Info.

Różnica w grzywnach

Mężczyzna ze Szczecina otrzymał grzywnę 500 zł za dwa zarzuty - publicznego znieważenia znaku PW i posiadania broni bez rejestracji, a kobieta z Kielc karę 2 tys. zł za niezapewnienie zgodnego z przepisami przebiegu zgromadzenia. Sąd w przypadku wykroczeń może wymierzyć karę do 5 tys. zł. Dlaczego w przypadku tych spraw powstały tak duże różnice w wysokości grzywien?

Każdy sąd rozpoznaje sprawę indywidualnie. Bierze pod uwagę sytuację osobistą, majątkową. Nie można wymierzać wszystkim jednakowej kary. Sprawy ze Szczecina i Kielc są różne

- mówi nam sędzia Michał Tomala z Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Więcej o: