Mieszkaniec Opola wygrał z kościołem sprawę o zbyt głośne dzwony. Proboszcz mu nie darował

Mężczyzna z opolskich Grudzic podał proboszcza swojej parafii do sądu za zbyt głośne dzwonienie. I choć sprawę wygrał, teraz ma problem z sąsiadami.

Najpierw skarga na proboszcza trafiła na policję, a potem do sądu - podaje opolska "Gazeta Wyborcza". W końcu mężczyźnie udało się dopiąć swego - biegli orzekli, że dzwony kościoła pw. Matki Boskiej Fatimskiej biją zbyt głośno. Trzeba było je wyciszyć za pomocą drewnianych płyt.

Proboszcz poskarżył się na wszystko parafianom z ambony. Choć nie podał nazwiska mężczyzny, który go pozwał, wszyscy domyślili się, o kogo chodzi.I nie kryli swojego oburzenia na sąsiada.

- Trudno w kulturalnych słowach opisać takie zachowanie. Jak można kupić dom tuż przy kościele, a potem narzekać na dźwięk dzwonów? Chyba widziały gały, co brały? - skomentował to pan Janusz, jeden z okolicznych mieszkańców w rozmowie z "Wyborczą".

Wtorek z przewagą słońca. W kolejnych dniach zrobi się upalnie

Więcej o: