Miał zostać zwolniony przez trudne pytania do Szydło. Dąbrowski jednak zostaje w Polskim Radiu

"Państwa wsparcie bardzo pomogło" - napisał na Twitterze Wojciech Dąbrowski. Dziennikarz miał zostać zwolniony z Polskiego Radia po wywiadzie z Beatą Szydło. Okazuje się jednak, że po "nieplanowanym urlopie" wróci do pracy.

W naszym studiu pani premier Beata Szydło, wielka nieobecna wczorajszego spotkania z Donaldem Trumpem - zaczął odważnie dziennikarz w "Sygnałach Dnia". - Jak to się stało, że nie było pani w grupie, która spotkała się z panem prezydentem? - pytał.

Wywiad, w którym padło m.in. to pytanie, miał być przyczyną zwolnienia Wojciecha Dąbrowskiego - podał serwis 300polityka.pl. - Wedle mojej wiedzy, Wojciech Dąbrowski wziął urlop.

Nie zostałem poinformowany o jakiejś innej jego decyzji - powiedział w rozmowie z Pressem wiceszef radiowej Jedynki, Marek Mądrzejewski. Z kolei Dąbrowski stwierdził, że przełożeni poprosili go o wykorzystanie całego urlopu i powiedzieli, że "nie ma szans na powrót". Wywołało to oburzenie środowiska dziennikarskiego.

"Wracam tam, gdzie moje miejsce"

Teraz okazuje się, że Dąbrowski jednak nie straci pracy w PR. "Po tygodniowej nieplanowanej przerwie wracam tam, gdzie moje miejsce - do radiowego studia" - napisał w krótkim oświadczeniu na Twitterze. 

Dziennikarz podziękował za oznaki sympatii i wsparcia, które - jak zaznaczył - "bardzo pomogły".

Dąbrowski napisał, że pojawi się w pracy ponownie już w poniedziałek.

Z Dąbrowskim spotkał się szef radiowej Jedynki Rafał Porzeziński i prezes Radia Jacek Sobala - podaje branżowy portal wirtualnemedia.pl. W wydanym po spotkaniu oświadczeniu czytamy, że "w ogóle nie było zamiaru" zwolnienia dziennikarza.

Rozmowa z premier Szydło w radiowej Jedynce:

 
Więcej o: