Prof. Lech Morawski nie żyje. Od pół roku orzekał w Trybunale Konstytucyjnym

Prof. Lech Morawski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, nie żyje.

O śmierci prof. Morawskiego poinformowało Biuro TK:

Prezes Trybunału Konstytucyjnego z przykrością, smutkiem i żalem zawiadamia, że dziś odszedł od nas Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Lech Morawski.

Morawski do TK został wybrany przez Sejm w grudniu 2015 roku, zaprzysiężony przez prezydenta Andrzeja Dudę jako tzw. sędzia dubler. Do orzekania dopuszczono go w grudniu 2016 roku - dzień po tym, jak upłynęła kadencja prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego, którego zastąpiła Julia Przyłębska.

Jak się dowiaduje Gazeta.pl, około tygodnia temu prof. Lech Morawski przewrócił się w swoim mieszkaniu. - Jego śmierć może być jakąś konsekwencją tego wypadku. W zgromadzeniu sędziów sprzed kilku dni jeszcze uczestniczył, ale był w złym stanie, nienaturalnie blady. Widać było, że cierpiał - słyszymy od osoby z TK.

Morawski był prawnikiem, specjalizującym się w teorii państwa i prawa oraz filozofii prawa, profesorem nauk prawnych. Zawodowo przez lata był związany z Uniwersytetem Mikołaj Kopernika w Toruniu, gdzie pracował do 2015 r. Był także kierownikiem Katedry Teorii i Filozofii Prawa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

W latach 2013-2014 był członkiem komitetu naukowego II i III Konferencji Smoleńskiej, która zajmowała się katastrofą Tu-154M w Smoleńsku.

W 2014 roku z rekomendacji posłów PiS został wybrany na członka Trybunału Stanu. 

Od 2015 roku sędzia TK

W 2015 roku, także z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, prof. Morawski został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

3 grudnia 2015 roku prezydent Andrzej Duda odebrał od niego ślubowanie. Wzbudziło to kontrowersje ze względu na nocną porę uroczystości, a przede wszystkim fakt, że Sejm wcześniej wybrał na to stanowisko Krzysztofa Ślebzaka.

Przez kolejne miesiące trwał kryzys, bo - także w grudniu 2015 roku - TK orzekł, że podstawa prawna wyboru Ślebzaka była konstytucyjna, zatem prezydent powinien od niego właśnie odebrać ślubowanie.

Dopiero następczyni prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego, Julia Przyłębska dopuściła 20 grudnia 2016 r. prof. Morawskiego do orzekania. Rzepliński konsekwentnie tego odmawiał, przywołując wyrok TK z 2015 r. o prawidłowości wyboru sędziego Ślebzaka. 

Kontrowersyjny wykład na Oksfordzie

W maju tego roku podczas konferencji w Oksfordzie, Lech Morawski mówił, że reprezentuje rząd i Trybunał. Wzbudziło to ogromne kontrowersje i liczne komentarze, podobnie jak wypowiedzi z tej samej konferencji o skorumpowanych czołowych politykach i sędziach w Polsce oraz niechęci rządu do homoseksualistów. 

Od tych słów odciął się UMK, wydając komunikat, że prof. Morawski nie jest pracownikiem naukowym tej uczelni. Rada tamtejszego wydziału prawa przyjęła specjalną uchwałę wyrażającą oburzenie wypowiedziami Morawskiego.

Kontrowersje wzbudzała także sprawa wypadku z czerwca 2015 roku, w którym brał udział Morawski, a poszkodowany został kierowca innego samochodu. W czerwcu tego roku gdańska prokuratura wystąpiła o uchylenie jego immunitetu sędziowskiego.

Więcej o: