10-letni chłopiec zginął podczas zabawy na podwórku. Przygniotły go drzwi balkonowe

Tragedia w Dębnie w powiecie poznańskim. 10-letni chłopiec zginął, gdy podczas zabawy na podwórku, przygniotły go masywne drzwi od balkonu. Policja sprawdza, jak doszło do wypadku.

Chłopiec we wtorek popołudniu bawił się na podwórku. Obok trwała budowa nowego domu. Duże, dwustukilogramowe drzwi, stały oparte o płot. Gdy dziecko nie wracało do domu, zaniepokojona matka zaczęła go szukać. Znalazła go przygniecionego drzwiami. Wezwanie na miejsce lekarze nie zdołali uratować mu życia.

Nieszczęśliwy wypadek

Policja ustala okoliczności wypadku. -  Będziemy wyjaśniać, co było przyczyną tego zdarzenia, czy drzwi na podwórku były odpowiednio zabezpieczone, czy ktoś może odpowiadać za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo - powiedział Przemysław Wojtkowski, szef prokuratury w Grodzisku Wielkopolskim.

Dowiedz się więcej na poznan.wyborcza.pl

Więcej o: