"Arab chciał porwać kobiety w Koszalinie". Kilkanaście tysięcy osób dało się na to nabrać

Tysiące internautów udostępniło wpis jednego z fanpage'y o porwaniu, do którego miało dojść w Koszalinie. Policja zaprzecza, by taka sytuacja miała miejsce. Administratorami fanpage'a może zająć się prokuratura.

Kilka dni temu na fanpage'u "Spotted Koszalin" pojawił wpis opisujący rzekomo prawdziwą historię o porwaniu, do którego miało dojść na miejscowym targu.

"UWAGA!!! Na Giełdzie stoją 2 kobiety muzułmanki sprzedają orginalne ciuchy w bardzo niskich cenach, kiedy kobieta chciała przymierzyć spodnie a była z mężem, muzułmanki powiedziały że w busie jest przymierzalnia, kiedy kobieta nie wracała 15 min, mąż jej ich się zapytał gdzie jest jego żona a one takie jaka żona tu nikogo niema, doszło do szarpaniny i wbiegł do tego busa a tam był arab i 4 kobiety uśpione już a jego zona już mdlała arab chciał już je wywieść ale kobiety udało się wyciągnąć jednak udało mu się uciec Uważajcie na tych ludzi to było w poprzednia niedziele a zapewne mało osób o tym słyszało! Udostępniajcie!!" [pisownia oryginalna]

Wpis udostępniło kilkanaście tysięcy osób. Okazuje się jednak, że opisana historia nie jest prawdziwa. - Nie dostaliśmy żadnego zgłoszenia w sprawie jakiegokolwiek porwania, do którego miałoby dojść w Koszalinie - mówi nam mł. asp. Monika Kosiec z komendy miejskiej policji. Kontrowersyjny wpis został usunięty po kilkudziesięciu godzinach.

"Tak musiał się zacząć pogrom w Kielcach"

Wpis z nieprawdziwą historią skomentował m.in. działacz miejski Jan Śpiewak. "Tak właśnie musiał się zacząć pogrom w Kielcach" - napisał. Przyczyną pogromu kieleckiego była plotka o porwaniu ośmioletniego chłopca przez miejscowch Żydów w celu dokonania mordu rytualnego. W pogromie zginęło niemal 40 osób narodowości żydowskiej, a kilkadziesiąt zostało rannych. 

"Zgłaszamy sprawę do prokuratury"

Na sytuację zareagował też Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który walczy z przypadkami szerzenia niechęci wobec obcokrajowców.

"Portal Spotted Koszalin opublikował fałszywą informację której celem było wzbudzenie nienawiści do osób pochodzenia arabskiego. Przez wiele godzin administratorzy portalu z premedytacją publikowali ją wiedząc o tym że nie jest prawdziwa. W efekcie tego działania fałszywy przekaz dotarł do ponad miliona osób. Wzbudzając niepokój i wystąpienia antyarabskie i antymuzułmańskie" - twierdzą działacze Ośrodka.

Zapowiedzieli jednocześnie, że złożą zawiadomienie do koszalińskiej prokuratury. "Osobom które opublikowały nieprawdziwą informacje oraz administratorom którzy godzili się na jej publikację może grozić nawet 5 lat więzienia" - twierdzi Ośrodek.

Na zapowiedź działaczy zareagował administrator "Spotted Koszalin". "Pomawiacie bezmyślnie państwo naszą stronę naruszając nasze dobre imię. Sam post jak i jego treść są prawdziwe i nie wam to oceniać" - napisał w komentarzu.