Ginekolog mówił w TVP, że jest wrogiem miesiączki. Teraz wyjaśnia, co naprawdę miał na myśli

- Kobieta bez miesiączki jest kobietą luksusową i na to zasługuje - mówił w TVP ginekolog dr Tomasz Zając. Lekarz twierdził, że jest wrogiem miesiączki. Po medialnej burzy dr Zając wydał oświadczenie.

W piątkowym programie TVP "Pytanie na Śniadanie" podjęto temat menstruacji. Obecny w studiu ginekolog dr Tomasz Zając miał obalać mity na jej temat. W trakcie rozmowy oznajmił, że "jest zaciekłym, nieprzejednanym wrogiem miesiączkowania". -  Kobieta bez miesiączki jest kobietą luksusową i na to zasługuje - powiedział lekarz.

Mitem jest to, że trzeba miesiączkować. Trzeba mieć hormony płciowe. Natomiast miesiączka, która jest oznaką tej gry hormonalnej nie jest konieczna i są na to sposoby, żeby nie miesiączkować - kontynuował dr Zając.

Ginekolog przypomniał, że jeszcze w XIX wieku "kobiety rodziły 16-20 dzieci, były cały czas w ciąży, nie miały miesiączek".

- Potem ze względu na emancypację, ze względu na kontrolę urodzin, miesiączki się pojawiły i są, i jest mniej porodów. I to jest zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć. Naprawdę jest wiele sposobów, dla kobiet w każdym wieku, żeby pozbyć się miesiączek, a na pewno obfitych miesiączek koniecznie, bo to już jest proces chorobowy i trzeba go leczyć - mówił dalej, ku zdziwieniu prowadzącej program Marceliny Zawadzkiej. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

"To mit, że miesiączka świadczy o zdrowiu"

Wypowiedź lekarza wywołała falę krytycznych komentarzy, także pod naszym artykułem na ten temat. Dr Tomasz Zając opublikował na swoim profilu na Facebooku oświadczenie w sprawie wypowiedzi w TVP. Jak stwierdził, doszło do nieporozumienia, a jego wypowiedź została przez niektórych źle odczytana.

Jak stwierdził lekarz, "okresy bezmiesiączkowe w życiu kobiety są dla niej bardzo korzystne. Panie, które miały długotrwałe i wielokrotne przerwy w miesiączkowaniu (np. przebyły trzy lub cztery ciąże i długo karmiły piersią) rzadziej zapadają na raka trzonu macicy i raka jajnika".

"Mitem jest, że miesiączka świadczy o zdrowiu kobiecym. Na przykład kobiety, które karmią piersią - nie miesiączkują, a przecież są w pełnym zdrowiu. U młodych kobiet bolesne i obfite miesiączki mogą prowadzić w przyszłości do endometriozy i problemów z płodnością. Jednym ze sposobów leczenia endometriozy jest właśnie zahamowanie miesiączek na 6, czasem 9 miesięcy, a nawet dłużej. (...) To właśnie miałem na myśli, używając słowa “luksus”. Luksus bycia w pełni zdrową kobietą, nie będącą w ciąży, a jednocześnie nie obciążającą swojego organizmu utratą bezcennej krwi, bez żadnej korzyści, co miesiąc, przez około 40 lat swojego życia" - wyjaśnił dr Zając.

Ginekolog podkreślił, że jest przeciwny "nadmiernej ilości porodów, ponieważ każda ciąża i poród jest olbrzymim wysiłkiem dla kobiecego organizmu, a wraz z ilością porodów rośnie ryzyko powikłań".

"Bezpieczniej jest uzyskać okresy bezmiesiączkowe innymi sposobami. Dlatego naukowcy stworzyli coś w zamian. W niektórych krajach jest zarejestrowana tabletka antykoncepcyjna, którą przyjmuje się codziennie przez cały rok i przez cały rok nie występuje miesiączka. Taki sposób przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych chroni kobiety przed takimi patologiami jak torbiele jajnika, przerost endometrium czy polipy endometrialne" - napisał lekarz.

O wypowiedzi ginekologa jako pierwszy napisał Noizz.pl.

Co się z tobą stanie, jeśli przez miesiąc nie napijesz się alkoholu? Badania mówią same za siebie