Prawdziwa dobra zmiana u prezydenta. Pozbył się nałogu, o którym mówiło się jeszcze w kampanii

Andrzej Duda nie jest już palaczem. Na konferencji kardiologicznej zdradził, że dzięki pomocy lekarzy udało mu się skończyć z nałogiem.

Duda spotkał się wczoraj z lekarzami w Zabrzu. Przemawiał tam na XXIV Międzynarodowej Konferencji Kardiologicznej. Prezydent mówił m.in. o znaczeniu badań i opieki zdrowotnej. Zapewniał, że jest gotów pomóc środowisku lekarskiemu w popularyzacji ochrony zdrowia i profilaktyki.

- Uśmiecham się, bo jeszcze kilka miesięcy temu byłem palaczem - powiedział w pewnym momencie Duda. - Ale właśnie działalność niektórych spośród państwa - patrzę tu na pana prof. Zdrojewskiego... wymownie - mówił roześmiany Duda. Później wymienił też prof. gen. Grzegorza Gierelaka. - On dba o moje zdrowie - dodał.

- To doprowadziło do tego, że w styczniu z sukcesem rzuciłem palenie - przyznał się prezydent.

Zdjęcie z papierosem w kampanii

O tym, że Duda palił papierosy, wiadomo było od dawna. W rozmowie na antenie TVN24 w pierwszych miesiącach prezydentury pojawił się temat nałogu Dudy. Prezydent przyznał, że w pałacu jest "kilka budek" dla palaczy. - Prosiłbym, żebyśmy nie rozmawiali o sprawach intymnych - dodał zaraz. 

Palenie pojawiło się też jako temat w kampanii wyborczej. M.in. "Fakt" opublikował zdjęcia palącego - wtedy jeszcze kandydata - Dudy.

Więcej o: