"Rz": BOR nie będzie już ochraniał mieszkań byłych prezydentów. Ale zrobi jeden wyjątek

Biuro Ochrony Rządu zrezygnowało z bezpośredniej ochrony mieszkań byłych prezydentów RP - podaje "Rzeczpospolita". Powodem tej decyzji mają być oszczędności.

W październiku ubiegłego roku syn byłego prezydenta Lecha Wałęsy ujawnił, że BOR nie będzie już ochraniał jego ojca podczas zagranicznych wyjazdów. Rzeczniczka biura tłumaczyła wówczas, że w ten sposób "przywrócono stan zgodny z prawem". CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Teraz "Rzeczpospolita" dowiedziała się, że ochronę mają stracić także mieszkania byłych prezydentów; ich domy mają być chronione jedynie zdalnym alarmem podpiętym pod system BOR. Tu przewidziano jednak wyjątek dla mieszkania Lecha Wałęsy - ponieważ w Gdańsku nie ma biura BOR, sam alarm nic by nie dał.

Co na to BOR? W oświadczeniu biura prasowego podkreślono, że "szczegółowe informacje dotyczące form i metod realizacji działań przez BOR są opatrzone klauzulą niejawności". Jak dodano, biuro wypełnia wszystkie ustawowe obowiązki, jednak "zakres realizowanych czynności jest na bieżąco modyfikowany w oparciu o aktualne potrzeby oraz analizę i ocenę zagrożeń.

Więcej czytaj w "Rzeczpospolitej" >>>