Ksiądz z Kobylnicy "interweniuje" w czasie lekcji religii. Uczniowie z obrażeniami

Co dokładnie się stało na lekcji religii kobylnickim gimnazjum? Wyjaśniają to szkolna komisja oraz funkcjonariusze policji.

Z tej lekcji religii dziewczynka wyszła ze spuchniętą stopą, a chłopak z obrażeniami ręki, które okazały się na tyle poważne, że potrzebny był gips - podało Polskie Radio Koszalin.

Jak wyjaśnia w rozmowie z dziennikarzami radia dyrekcja szkoły, tak skończyła się "interwencja" księdza wobec niesfornego ucznia. Salezjanin po tym incydencie zrezygnował z pracy, ale sprawę i tak wyjaśnia policja. Funkcjonariusze badają, jaki dokładnie był przebieg tamtej lekcji. Z pierwszych ustaleń wynika, że podczas "interwencji" księdza jeden stolik uderzył chłopaka w rękę, a drugi przewrócił się na uczennicę.

Parlamentarzyści PiS na pielgrzymce u św. Andrzeja Boboli. Tak bawili się na Podkarpaciu

Więcej o:
Komentarze (362)
Ksiądz z Kobylnicy "interweniuje" w czasie lekcji religii. Uczniowie z obrażeniami
Zaloguj się
  • puch-atek

    Oceniono 15 razy -5

    pamiętam moje dramatyczno-komiczne rozstanie się z lekcjami religii, kiedy to w siódmej klasie podstawówki gdzieś w 1972 roku, tak potwornie przeszkadzałem że ksiądz w końcu wyrzucił mnie z lekcji, a ja na odchodnym, wlazłem na drzewo przed budynkiem gdzie odbywała się lekcja i wrzeszczałem w niebogłosy na klechów i Boga. Ksiądz zachował zimną krew, nie zadzwonił na milicję ani niczym we mnie nie rzucał, i pamiętam wróciłem do domu z poczuciem uwolnienia się od jednego z jarzm. Dziękuję dzisiaj temu księdzu że zniósł mój bunt tak dzielnie nie dolewając oliwy do ognia buntu jaki się we mnie wówczas gotował nie tylko wobec religii.

  • krypto

    Oceniono 6 razy -4

    Wszyscy wygłosili już swoje osady ..a tak naprawdę nikt nie wie co tam się naprawdę stało .. wszyscy osadzili księdza a z tekstu nie wynika jednoznacznie że to on spowodował obrażenia u dzieci..Inna sprawa to wychowanie współczesnych dzieci ale oczywiście wojujący ateizm nie zaprząta sobie głowy zdrowym rozsądkiem

  • runfree

    Oceniono 12 razy -4

    Znając życie dzieciaki przeszkadzały i nie słuchały upomnień, a księdzu puściły nerwy i chciał je siłą uspokoić. W zamieszaniu wyszło, co wyszło. Ksiądz powinien wpisać nagany i wysłać dzieciaki do dyrekcji/wychowawcy.

  • sacc77

    Oceniono 12 razy -4

    A ja zapytam:
    - GDZIE SA OJCOWIE TYCH POBITYCH DZIECI?!
    Gdyby jakiś katabas był na tyle "uprzejmy" że potraktowałby w taki sposób moje dziecko to spotkało by go dokładnie to samo w ramach "podziękowania za wsparcie pedagogiczne" oraz w ramach prezentacji skuteczności metod wychowawczych.
    Zakładam, ze jako człowiek inteligentny(podobno - choć nie nazbyt nachalnie) szybko by dokonał właściwej krytycznej samooceny swego postępowania

  • lukask73

    Oceniono 8 razy -4

    Gdyby te miłe dzieci pozostawić bez żadnej interwencji, skończyłoby się tylko na gwałcie nagranym na 15 telefonach z każdego możliwego kąta.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 20 razy -4

    Nagle nikt nie chce rozdziału kościoła od państwa?
    Ksiądz zrobił to, co leży w jego kpmpetencjach, autonicznie.
    Nie ma przymusu chodzeniana religię.
    Ale, jeśli ktoś już uczęszcza, to morda w kubeł i "ruki po szwam". Takie są zasady honorowego zachowania się. Chcącemu krzywda się nie dzieje.
    P/S Ja swych dzieci czarnym nie powierzałem.
    Niech was wszyscy diabli!

  • taka_sprawa

    Oceniono 16 razy -4

    dobrze że ich nie zgwałcił podczas tej interwencji

  • kraig

    Oceniono 24 razy -4

    .
    Gimnazja to wylęgarnia patologii, wreszcie ktoś tym rozwydrzonym bachorom dał nauczkę, bo rodzice pewnie zapatrzeni w Owsiakowe "róbta co chceta" na wszystko przymykali oko i tolerowali każde zachowania swoich rozwydrzonych dzieciaków. których wychować nie potrafią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX