Opole 2017 w Kielcach? Słychać już głosy protestu. "To uczyni z nas stolicę obciachu"

Opole zerwało z TVP umowę na organizację festiwalu piosenki polskiej. Telewizja szuka więc teraz na gwałt nowej lokalizacji. Wymieniane są m.in. Kielce, ale i tam słychać już głos protestu.

Tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej niemal na pewno nie odbędzie się w Opolu. Wydarzenie było zaplanowane na 9-11 czerwca, jednak w ciągu ostatnich dni z udziału w koncertach wycofało się kilkunastu artystów. Władze Opola zerwały z TVP umowę na organizację festiwalu.

Jak nie Opole, to co?

Mimo to prezes telewizji Jacek Kurski zapowiedział wczoraj, że wydarzenie się odbędzie w "nowej lokalizacji". Jakiej? Oficjalnie na razie nie wiadomo. "Gazeta Wyborcza" podała, że w grę wchodzą m.in. Kielce. Prezydent tego miasta Wojciech Lubawski - wybrany z poparciem PiS - już zadeklarował, że "jest na tak". Jak podaje TVP Info, decyzja o lokalizacji może zapaść jeszcze dziś.

I chociaż TVP jeszcze nie podała terminu, kielecki kabareciarz już podnosi alarm, że 9 czerwca w tamtejszym Amfiteatrze na Kadzielni ma odbyć się Polska Noc Kabaretowa. Zdaniem Karola Golonki z Kabaretu Skeczów Męczących grozi to "zdjęciem" imprezy. "Czy ktoś pomyślał o tym, że kilka tysięcy kielczan kupiło bilety?" - pyta Golonka.

I dodaje, że prezydent Kielc, zgadzając się na przejęcie opolskiego festiwalu, godzi się tak naprawdę na "kukułcze jajo".

(To) festiwal, który uczyni z naszego miasta stolicę obciachu

- przestrzega artysta. Jak tłumaczy, muzycy nie zrezygnowali z udziału w festiwalu, bo "nie podoba im się opolski amfiteatr", tylko dlatego, że "wspierają swoich kolegów i nie chcieli być oskarżeni przez widzów o oportunizm".

Błagam nie narażajmy naszego miasta na drwiny. Nie doprowadzajmy do jeszcze większego podziału, opamiętajmy się, a przede wszystkim nie działajmy na wizerunkową szkodę Naszego Miasta

- apeluje kabareciarz. Pod jego postem pojawiło się sporo głosów poparcia. "Boże broń!!!!! Przed Opolem w Kielcach!!!!!!", "100 proc. racji", "nie róbmy pośmiewiska z Kielc", "trzymam kciuki aby włodarze Naszego miasta Pana wysłuchali, a bilet na galę kabaretowa mam zarezerwowane od 2 miesięcy" - piszą ludzie.

Odzywają się jednak też ci, którzy nie mają nic przeciwko organizacji koncertów w Kielcach.

Więcej o: