Konferencja ws. Magdaleny Żuk. "Obrażenia nie przesądzają o przyczynach śmierci"

Zabójstwo związane z handlem ludźmi, zabójstwo związane z handlem narkotykami, ale też załamanie nerwowe i śmierć samobójcza - to wiodące teorie śledczych ws. śmierci Magdaleny Żuk.

W Jeleniej Górze odbyła się konferencja prokuratury ws. śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, inspektor Piotr Leciejewski i komendant Paweł Petrykowski opowiedzieli o prowadzonym śledztwie.

Śmierć Magdaleny Żuk: kilka wersji śledczych

- W toku postępowania przyjęto kilka wersji śledczych, wśród nich są zabójstwo mające związek z handlem ludźmi oraz mające związek z handlem narkotykami. Bierzemy także pod uwagę możliwość załamania nerwowego i śmierci samobójczej, czyli brak udziału osób trzecich - oświadczył insp. Leciejewski.

Zastępca komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu potwierdził, że w sekcji zwłok w Egipcie uczestniczyli polski prokurator i polski biegły z zakładu medycyny sądowej, którzy dysponują raportem medycznym Magdaleny Żuk.

- Ujawniono obrażenia charakterystyczne dla upadku z wysokości. Nie przesądza to jednak o przyczynach śmierci, które będą mogły być określone dopiero po uzyskaniu wyników badań laboratoryjnych, które zostały zlecone w Egipcie - podkreślił.

Funkcjonariusz zaznaczył, że kiedy tylko ciało Magdaleny Żuk zostanie sprowadzone do Polski, we Wrocławiu odbędzie się kolejna sekcja zwłok. - Zapewniam, że sprawa ma dla nas charakter priorytetowy - zakończył.

Magdalena Żuk jeszcze żyła, gdy przyjechał po nią kolega. Markus dementuje plotki >>>

W sprawie Magdaleny Żuk przesłuchano kilkudziesięciu świadków

- W śledztwie biorą udział najlepsi fachowcy - podkreślił komendant Paweł Petrykowski. - Codziennie delegujemy od 30 do 35 policjantów, którzy ustalają okoliczności tego zdarzenia. Przesłuchaliśmy już kilkudziesięciu świadków, spośród których 55 wniosło do sprawy okoliczności, które są analizowane - wyliczał.

Funkcjonariusz zapewnił, że obszerny materiał dowodowy, na który składają się m.in. telefony i wszelkiego rodzaju nagrania np. z lotniska jest weryfikowany w ramach założonych wersji śledczych. - Na tę chwilę żadna z tych wersji nie jest wersją prowadzącą. Wszystkie traktujemy równie poważnie - podkreślił.

Nagranie ze szpitala pokazuje, że Magdalena Żuk uciekała. Wszystko, co wiemy o tej tragedii >>>

Na ciele Magdaleny Żuk nie ma śladów przemocy

W czasie konferencji padały pytania dotyczące ewentualnego gwałtu dokonanego na Magdalenie Żuk. - Ze wstępnego raportu nie wynika, aby na ciele ofiary znaleziono ślady przemocy - powiedziała Ewa Węglarowicz-Makowska. Pani prokurator dodała jednak, że dopiero badania biologiczne pozwolą całkowicie wykluczyć udział osób trzecich.

Na pytanie o źródło hipotezy, że śmierć Magdaleny Żuk miała związek z handlem ludźmi, padła odpowiedź, że podejrzenie ma swoje korzenie "w licznych informacjach medialnych". Część tropów ma pochodzić z internetu, a część wynikać z przesłuchania najbliższych denatki.

Więcej o: