Dziewięć kaczuszek wpadło do głębokiej studzienki w Warszawie. Kacza mama obserwowała akcję

Dziewięciu kaczuszkom uwięzionym w studzience burzowej pomogli strażnicy miejscy i pracownicy warszawskich wodociągów. Małe kaczuszki utknęły na głębokości ok. dwóch metrów. Kacza rodzina jest już bezpieczna.

O kaczuszkach, które wpadły do studzienki straż miejską zaalarmował mieszkaniec. Na ul. Długiej zauważył dorosłą kaczkę, a w studzience pisklęta. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy straży miejskiej i poprosił o pomoc.

- Prawdopodobnie dorosła kaczka opuściła gniazdo założone w pobliskich krzewach i prowadziła młode do zbiornika wodnego. Kaczuszki wpadły przez kratę do studzienki. Znajdowały się na głębokości ok. dwóch metrów. O pomoc poprosiliśmy pracowników MPWiK, którzy zdjęli kratę zabezpieczającą i wyłowili kaczuszki - opowiedział przebieg akcji spec.Karol Kowalski ze Straży Miejskiej w Warszawie.

Kacza mama cały czas była w pobliżu i do końca obserwowała udaną akcję ratunkową.

- Kiedy młode zostały wyłowione umieściliśmy je w transporterze. Aby kaczuszki w końcu bezpiecznie dotarły do najbliższego zbiornika wodnego zanieśliśmy je do Ogrodu Krasińskich. Za nami cały czas szła kacza mama - relacjonowała insp. Agnieszka Jurkiewicz z Referatu ds. Ekologicznych warszawskiej Straży Miejskiej.

Więcej o: