Weszła z nożem do kościoła w Witnicy. Wtedy pani Aneta wstała z miejsca. "Oddaj mi nóż"

20-latka weszła do kościoła w Witnicy z nożem. Groziła, że zrobi sobie krzywdę. Wtedy jedna z obecnych tam kobiet powiedziała, by oddała jej narzędzie. - Rzuciła mi go pod nogi. Wtulona w moje ramiona czekała na policję - relacjonowała "Gazecie Lubuskiej".

W niedzielę po mszy do kościoła w Witnicy (woj. lubuskie) wtargnęła 20-letnia kobieta. Jak informuje "Gazeta Lubuska", miała przy sobie nóż. Płacząc groziła, że zrobi sobie krzywdę. W kościele przebywali rodzice dzieci przystępujących do pierwszej komunii,  nikt nie reagował. Wtedy jedna z obecnych kobiet podeszła na bezpieczną odległość do 20-latki i ze łzami w oczach poprosiła, by oddała nóż.

- Po chwili, ciężko określić jak długiej, rzuciła mi go pod nogi. Wtulona w moje ramiona czekała na policję. Nóż był już w moich rękach - opisywała "Gazecie Lubuskiej" jej czytelniczka Aneta. Wezwana na miejsce policja pojawiła się tuż po chwili. Funkcjonariusze przekazali kobietę pogotowiu. Jak zaznaczają, nikomu nic się nie stało.

A TERAZ ZOBACZ: Kiedyś potrzebował pomocy. Dziś to on uszczęśliwia ludzi