Fałszywy ksiądz naciągał pielgrzymów w Licheniu. Brał ich na litość

Przyjechał do domu pielgrzyma w Licheniu, przedstawił się jako ksiądz i opowiadał o swojej trudnej posłudze na Ukrainie. Coś w zachowaniu 66-latka wzbudziło jednak wątpliwości przełożonego licheńskich kapłanów.

Miał sutannę, koloratkę - na pierwszy rzut oka zwykły ksiądz. Chodził po Licheniu i opowiadał, że ma trudną pracę na Ukrainie, że jest tam bieda, a do tego został okradziony. Prawdopodobnie w ten sposób próbował wzbudzić współczucie i wyłudzić pieniądze - podejrzewają zakonnicy z Lichenia.

Wiernych naciągnął na ponad 500 zł. Księży jednak nie udało mu się łatwo nabrać. Przełożony marianów ks. Krzysztof Jędrzejewski najpierw sam zadzwonił do zgromadzenia, do którego miał należeć przyjezdny - opisuje poznańska "Gazeta Wyborcza". Okazało się, że nie nikogo takiego nie znają. Wtedy zawiadomił policję

Fałszywego księdza udało się namierzyć na przystanku autobusowym. Chciał wyjechać z Lichenia. 66-latek z Katowic usłyszał już zarzut oszustwa. 

Czytaj więcej na Poznan.wyborcza.pl >>>

A TERAZ ZOBACZ: Widok taki, że miękną nogi. Przeszklony basen 150 metrów nad ulicą

Więcej o: