Zaginęła 17-letnia Dominika Paćkowska. W piątek rano wyszła do kościoła i już nie wróciła

17-latka wyszła z domu w Płocku w piątek około godz. 8.20. Nastolatka miała iść do kościoła, ale do niego nie dotarła. Do tej pory nie udało się jej odnaleźć.

W sobotę w poszukiwania Dominiki włączyły się policja i straż pożarna. - Przeczesujemy rzekę i okolice, w akcji bierze udział policyjny helikopter i pięć łodzi, cztery jednostki straży pożarnej, w tym ochotnicy z Nowego Duninowa, i jedna policji - mówił "Gazecie Wyborczej" Edward Mysera, rzecznik płockiej straży pożarnej. - Niestety, nie wykluczamy, że dziewczynie mogło przytrafić się coś złego, stąd poszukiwanie na Wiśle - tłumaczył. Akcja nie dała jednak żadnych rezultatów.

Dominika Paćkowska ma 169 cm wzrostu, jest szczupła, ma lekko falujące długie włosy i niebieskie oczy. 17-latka wyszła z domu w piątek ok. godz. 8.20 - miała iść do Stanisławówki. Do kościoła jednak nie dotarła; kamery monitoringu nagrały ją za to w okolicach starego mostu.

Dziewczyna była ubrana w szary płaszcz przed kolana z kapturem obszytym futerkiem, czarne spodnie i czarne glany.

Ktokolwiek widział zaginioną lub zna miejsce jej pobytu proszony jest o kontakt – tel. 24 266 15 66, 24 266 16 00, 24 266 16 01 lub pod nr tel. alarmowych 997 i 112.

Więcej o: