Wiceminister chciał, by na lotnisku przełączono TVN na TVP. Jeden z widzów nie był zadowolony

- Całą Polskę pan zmusza do tego, żeby oglądać telewizję waszą, propagandową - rzucił mężczyzna do wiceministra Janczyka po tym, jak ten poprosił o zmianę kanału na TVP.

- Proszę włączyć moją telewizję i nie będzie kłótni - mówi mężczyzna w koszuli, siedzący przy barze na lotnisku. Jak pisze posłanka PO Monika Wielichowska, "kłótnia" wzięła się z tego, że wiceminister finansów Wiesław Janczyk (po prawej w czarnym płaszczu) poprosił wcześniej o przełączenie kanału z TVN na TVP.

Nagranie fragmentu zajścia posłanka Wielichowska udostępniła na Twitterze. Choć nie widać na nim momentu, w którym minister miał poprosić o zmianę kanału, posłanka zapewnia, że jest "kilku świadków" rozmowy.

Po tym, jak obsługa baru przełączyła kanał na TVP, mężczyzna w koszuli ostro zaprotestował przeciwko temu i zabrał pilota.

Wtedy rozzłoszczony widz podszedł do ministra Janczyka. - Pan nie przeszkodzi mi oglądać mojej telewizji - powiedział mężczyzna. - Całą Polskę pan zmusza do tego, żeby oglądać telewizję waszą, propagandową. Ja nie jestem za wami. Niech pan się odczepi od mojego telewizora - powiedział. - To nie jest pana telewizor - zaprotestował minister. - Jest mój. Jestem Polakiem! - odparł mężczyzna.

"Pycha kroczy przed upadkiem"

Posłanka Wielichowska była oburzona tym, że minister chciał przełączeni kanału. "PYCHA kroczy przed upadkiem" - napisała (pis. oryginalna). 

Niektórzy komentujący zwracali uwagę, że minister zachowuje się spokojnie, a to mężczyzna w koszuli jest agresywny. "Minister spokojnie stoi i słucha okrzyków Pana, którego nie znam. Ludzie myślą, że krzyczy minister. Warto być precyzyjnym" - napisała dziennikarka  Agnieszka Burzyńska. 

"Ale w tej sytuacji przecież minister Janczyk był bardzo grzeczny i spokojny. Za to jego rozmówca agresywny. Naprawdę warto się czepiać?" - skomentował Patryk Słowik?.

"Warto było zapytać oglądających, czy można przełączyć na inny kanał. Czy to tak wiele? My także oglądałyśmy program. Jedna osoba zareagowała" - odparła posłanka.

Więcej o: