Biernat pisze do Przyłębskiej: "Wyjaśnię Pani jeszcze raz najprościej jak potrafię..."

Wiceprezes TK Stanisław Biernat chce wrócić do pracy. Prezes Julia Przyłębska uważa jednak, że musi on wykorzystać zaległy urlop. Biernat w najnowszym liście domaga się od Przyłębskiej konkretnych działań. List opublikował na Twitterze dziennikarz Tomasz Skory z RMF FM.

Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Biernat napisał kolejny list do prezes Julii Przyłębskiej. "Wyjaśnię Pani jeszcze raz najprościej jak potrafię..." - rozpoczął sędzia, który zgodnie z decyzją prezes przebywa na urlopie, choć sam uważa, że ten wcale mu nie przysługuje. 

Przyłębska twierdzi, że wiceprezes musi wykorzystać zaległy urlop. Co oznacza, że Biernat byłby na nim niemal do końca kadencji. Sam sędzia przekonuje jednak, że "zaległy urlop mu nie przysługuje, ponieważ przedawnił się w całości lub przeważającej części". "Wystąpiłem (...) do pani o ponowne przeliczenie, czy i ile ewentualnie dni zaległego urlopu nie uległo przedawnieniu. Niestety nie odniosła się pani w ogóle do przedstawionej przeze mnie wykładni prawa. Oczekuję tego ze względu na Pani obowiązki jako pracodawcy" - pisze Biernat w najnowszym liście, o którym jako pierwsze poinformowało RMF FM

Zobacz: Prezes Przyłębska wydłużyła urlop wiceprezesowi TK. Niemal do końca kadencji>>>

"Sędzia Biernat jest na urlopie na własne życzenie"

Prezes Przyłębska mówiła wcześniej, że Biernat "znajduje się na urlopie na własne życzenie". - To pan sędzia Biernat gromadził bowiem swój urlop wypoczynkowy i w tej chwili nie ma innej możliwości, jak taka, by ten urlop wykorzystał przed zakończeniem kadencji. Wypłata ponad 100 tys. złotych [ekwiwalentu za niewykorzystany urlop - red.] nie jest możliwa - dodała.

"Byłbym wdzięczny, gdyby zaprzestała Pani wprowadzania w błąd opinii publicznej stwierdzając w mediach, że chroni Pani finanse publiczne i prawa pracownicze wysyłając mnie na wielomiesięczny urlop i odsuwając mnie na kilka miesięcy od orzekania i od wykonywania funkcji Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego" - odpowiedział jej w liście sędzie Biernat.

"Przeszkadzanie w orzekaniu"

W styczniu zespół prasy i informacji TK podał, że Biernat "został skierowany do wykorzystania części zaległego urlopu w okresie od 9 stycznia do 31 marca 2017 r.". Zgodnie z komunikatem, sędzia Biernat miał również wskazać, w jakich terminach chce wykorzystać pozostały urlop. "Ważne, by miało to miejsce przed upływem kadencji" - podkreślono. Biernat zarzucił wtedy prezes Przyłębskiej "przeszkadzanie" mu w orzekaniu. Według niego "jednostronne wyznaczenie" przez nią terminu rozpoczęcia jego urlopu nie ma podstaw ustawowych. Podkreślał, że "głównym zadaniem sędziego konstytucyjnego jest orzekanie". Wiceprezes chciał wrócić do pracy w kwietniu, jego urlop został jednak przedłużony.

A TERAZ ZOBACZ: Jak PiS traci poparcie w sondażach