"Nie wiesz, że jak się w ciążę zachodzi, to trzeba rodzić". Rodziła 14 godz. Dziecko zmarło

- Co ty, nie wiesz, że jak się w ciążę zachodzi, to trzeba rodzić, a nie ciąć - tak według męża kobiety miał powiedzieć lekarz ze świebodzińskiego szpitala. Sprawą zajmuje się już prokuratura, bo 14-godzinny poród zakończył się śmiercią noworodka.

Tragedię jako pierwsza opisała "Gazeta Lubuska". Rodzina zmarłego dziecka twierdziła, że ciąża przebiegała prawidłowo, nie było powodów do niepokoju o zdrowie potomka. Według ich relacji dramat rozegrał się dopiero w świebodzińskim szpitalu. Rodząca pani Agnieszka miała tam wręcz błagać o cesarskie cięcie. Lekarz chciał jednak, żeby rodziła naturalnie. 

Poród trwał 14 godzin. Dziecko urodziło się sine, reanimacja nie pomogła - opisywał ojciec w rozmowie z reporterem "Faktów" TVN. Mężczyzna złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez lekarza prowadzącego poród.

Lekarz odsunięty od pracy

Szpital się broni. - Nic nie wskazywało na to, że taka tragedia nastąpi. Przebieg porodu oceniany jest przez lekarza, który go prowadził, jako prawidłowy. Co było przyczyną zgonu dziecka, musi wyjaśnić prokuratura - mówiła w rozmowie z TVN24 prezes placówki Wiesława Cieplicka. A ordynator oddziału poprosił o zwolnienie z pełnionej funkcji do czasu wyjaśnienia sprawy. Jego prośba została przyjęta.

Więcej o: