Strajk nauczycieli. Interwencje policji i nagonka kuratorium

Strajk związany jest z reformą oświaty, w wyniku której, jak wyliczył Związek Nauczycielstwa Polskiego, pracę ma stracić około 37 tys. nauczycieli. Dziś przyszli do szkół, ale nie pracują.

Jak będzie wyglądał protest, tłumaczył Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - W czasie strajku, pracownicy, którzy w nim uczestniczą będą obecni na terenie szkoły, ale nie prowadzą żadnych zajęć. Za organizację opieki nad dziećmi w tym dniu, odpowiedzialny jest dyrektor szkoły - powiedział Broniarz. 

Według ZNP protest zostanie przeprowadzony w 40-45 proc. placówek.

- Wiemy, że to skomplikuje rodzicom życie rodzinne i zawodowe, ale prosimy o wyrozumiałość i zrozumienie decyzji strajkujących - apelowała rzeczniczka ZNP, Magdalena Kaszulanis.

Strajk związany jest z reformą oświaty, w wyniku której, jak wyliczył związek, pracę ma stracić około 37 tys. nauczycieli

Jakie są postulaty nauczycieli?

Protestujący chcą deklaracji, że do 2022 r. w szkole nie będzie zwolnień ani nauczycieli, ani pozostałych pracowników, i że do tego czasu warunki pracy - także finansowe - nie zmienią się na niekorzyść. Związek chce również podniesienia zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli o 10 proc.

Część pedagogów sceptycznie podchodzi do zapowiedzianego strajku, nie wierząc w to, że przyczyni się do zmiany decyzji ministerstwa edukacji narodowej. - Wydaje mi się, że rządzący są na tyle zdeterminowani, że tutaj nie wydarzy się żaden cud. W tej kwestii jestem pesymistą - powiedział Wiesław Włodarski, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Ruy Barbosy w Warszawie.

37 proc. szkół i nagonki kuratorium

O godzinie 11 odbyła się konferencja prasowa Sławomira Broniarza, przewodniczącego ZNP. Mówił on m.in. o interwencjach policji w protestujących szkołach, co jest - zdaniem Broniarza - próbą zastraszenia środowiska. Związkowiec mówił też o "nagonkach ze strony władz kuratoryjnych", które miały żądać przedstawienia list osób strajkujących, naciskami władz samorządowych i dyrektorów szkół, którzy mieli żądać od nauczycieli "jednoznacznej deklaracji, że nie wezmą udziału w strajku". 

Broniarz poinformował, że według niepełnych danych do strajku przystąpiło 37 proc., czyli około 6500 szkół i placówek. - Najbardziej dynamiczna akcja strajkowa ma miejsce na Górnym i Dolnym Śląsku, na Mazowszu i w Małopolsce - dodał. 

Minister w Edynburgu zamiast w Warszawie

- W Edynburgu trwa drugi dzień szczytu nauczycieli, w którym uczestniczy Minister Edukacji Narodowej. Szkoda, że wybrała Edynburg, aniżeli Warszawę - mówił przewodniczący ZNP i wyjaśnił, że w szczycie biorą udział reprezentanci kilkunastu państw, które w ostatnim badaniu PISA (badanie umiejętności uczniów) uzyskały najlepszy rezultat.

- Minister pojechała do Edynburga jako reprezentant kraju, który ma takie wyniki, jako efekt pracy tysięcy nauczycieli, rodziców, samorządów, a przede wszystkim uczniów. A jednocześnie pojechała tam, żeby przekazać informacje, że "oto ja, Anna Zalewska, to, co jest powodem mojego udziału tutaj, niszczę, dewastuję i wprowadzam własne regulacje" - mówił Broniarz. 

Był przeciwny gimnazjom, dziś jest liderem strajku w ich obronie. Kim jest Sławomir Broniarz? >>>

Tak wygląda strajk

W mediach społecznościowych pojawiają się relacje ze strajku w całej Polsce. Reporterka TOK FM Joanna Mąkosa była w gimnazjum nr 30 w Warszawie, które ma zostać wcielone do technikum geodezyjno-drogowego.  

W SP 1 w Zabrzu strajkuje ponad 50 proc kadry nauczycielskiej. Dzieci w świetlicy, w domu lub na wycieczce - dziennikarz "Dziennika Zachodniego".

Gimnazjum nr 13 w Katowicach. "Do szkoły przyszło tylko kilkunastu uczniów. 27 nauczycieli protestuje, 7 nie" - pisze Grzegorz Kozieł, reporter TOK FM.

"Nauczyciele nie prowadzą lekcji. Uczniowie,którzy są w szkole mają opiekę i zajęcia rekreacyjne" - pisze poznański reporter TOK FM Karol Kański.

Gimnazjum nr 1 w Łodzi. "W tej szkole strajkuje 30 nauczycieli na 33" - poinformował dziennikarz TVN24 Piotr Borowski. 

Warszawskie szkoły puste? Nie wszystkie

Redakcja Metro Warszawa odwiedziła warszawskie szkoły, aby sprawdzić, czy odbywają się tam lekcje.

W gimnazjum nr 44 przy ulicy Smolnej trwa strajk. Pracownicy blokują wejście, dostali informację, by nie wpuszczać mediów - zakazała ZNP i szkoła. Z kolei w szkole podstawowej nr 298 na Bródnie strajku nie ma. - Wiemy ze jest strajk, ale się nie przyłączamy - mówią pracownicy i dodają ze smutkiem: Wielka szkoda, ale taka decyzja szkoły.

CZYTAJ TEŻ: Zalewska mówiła: nie będzie zwolnień nauczycieli. Dziś jej zastępczyni dodała coś jeszcze >>>

Więcej o:
Komentarze (514)
Strajk nauczycieli. Interwencje policji i nagonka kuratorium
Zaloguj się
  • lilka36

    Oceniono 30 razy -14

    Nie znam bardziej rozwydrzonej grupy zawodowej niz nauczyciele. Chyba przerośli nawet górników.Roczne urlopy dla poratowania zdrowia itp komunistyczne pozostałosci. W walce z reforma przecież chodzi tylko o stołki - i to nie nauczycielskie ale kierownicze, dyrektorskie. Tyle godzien co nauczyciel pracuje w miesiącu ja zaówam w tygodniu. Moim zdaniem trzeba urealnić ich czas pracy i przywileje. Zostać muszę najlepsi a reszta musi odejść. Znam wielu nauczycieli ale kilku z nich to jest takich, że przykro mi że ucza nasze dzieci.

  • Edward Bogucki

    Oceniono 13 razy -13

    Dziś w polskich szkołach lekcje odbywają się, jak zwykle. W polskich mówię. Zawiozłem dzieci. Komuna jest jeszcze silna, ale poradzimy sobie. Wszyscy nauczyciele, którzy mieli system ośmiu klas i uważają, że to złe, należy bezwzględnie zwolnić, bo to oznacza, że są źle przygotowani do nauczania. Nauczyciele dają się podpuszczać, to oznacza, że nie mają dobrze pod czachą. Spore pensje, jak policzyć roboczogodziny, to duże, wolnego co nie miara, wycieczki darmowe, teatr, kina i Mc donaldy i jeszcze źle? Żądają zagwarantowania zatrudnienia? A kto mi i innym gwarantuje coś tak idiotycznego? Zrobić czystkę. Niech PIS pokaże wreszcie siłę. Policja za PO pałowała, a teraz chłopaki nie maja roboty. Nauczyciele są wyższą kastą.

  • dokowski

    Oceniono 17 razy -11

    No i skończyło się rumakowanie. Nie chodzi już o dobrą podstawę programową, ani o dobro dzieci, tylko o wywalczenie absurdalnych przywilejów branżowych. "w szkole nie będzie zwolnień ani nauczycieli, ani pozostałych pracowników" - ZNP skompromitował się ostatecznie. W walce przeciwko SLD poprę nawet PiS.

  • bigark

    Oceniono 27 razy -11

    Jaki strajk? To dodatkowy dzień wolny dla nauczycieli - to samo robią z każdym pojedynczym dniem między świętami i niedzielami! A reforma? Tam, gdzie jest gimnazjum powinna powstać szkoła podstawowa, ośmioklasowa, z rozluźnionymi do np. 15 uczniów klasami. No, ale skoro gimnazjów jest znacznie więcej niż podstawówek, to trudno - pora to wyczyścić!

  • Elzbieta Benn

    Oceniono 24 razy -10

    Wstyd nauczyciele którzy strajkuja .Kosztem dzieci i rodzicow.
    Strajkujcie w sobote ale nie w dzień nauki dzieci.Niedlugo to nauczyciele beda strajkowac za swoje moralne glupoty.

  • ugi12

    Oceniono 9 razy -9

    Co za problem zmniejszyć pensum nauczycielskie do 14-12 godzin tygodniowo. Wszyscy będą pracę i będą zadowoleni.

  • murwlod

    Oceniono 11 razy -9

    jestem za zwolnieniem nierobów niby nauczycieli,tyle w temacie,gimnazja to był błąd

  • adam545

    Oceniono 10 razy -8

    Ale lipa nareszcie mlodzież zacznie sie normalnie uczyc wrócą szkoły zawodowe -normalne-i system srednich i wyższych szkół To co jest to jest popiepszone -wymysl ekipu RUDEGO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX