TVN pokazuje nagranie kolumny Szydło przed wypadkiem. Widać, w jakiej odległości od siebie jadą auta BOR

Samochód BOR na sygnale, a kilkadziesiąt metrów za nim limuzyna Beaty Szydło, trzecie auto tuż za nią - tak wyglądała kolumna premier tuż przed wypadkiem. Widać to na nagraniu z monitoringu.

TVN24 opublikowało nagranie, na którym widać kolumnę samochodów BOR z premier Szydło. Zarejestrowała je kamera monitoringu warsztatu samochodowego, ok. 500 metrów przed miejscem zdarzenia. Nagranie można zobaczyć na portalu tvn24.pl.

Czego dowiadujemy się z nagrania? 

- Widać na nim, że pierwszy samochód kolumny jedzie w pewnej odległości - ok. 30 metrów - od środkowego auta, w którym była Beata Szydło. Trzeci samochód jest tuż za nim.

- Wyraźnie widać, że pierwszy i ostatni samochód wysyłają sygnały świetlne. Będące między nimi audi prawdopodobnie nie ma włączonej sygnalizacji świetlnej. Jest to zgodne z przepisami (samochody są w kolumnie) pod warunkiem, że pierwszy i ostatni mają sygnał błyskowy niebieski oraz czerwony. Nagranie jest czarno-białe i nie da się na jego podstawie ustalić kolorów.

Nagranie nie pomaga odpowiedzieć na pytanie, czy samochody BOR miały włączoną sygnalizację dźwiękową. To kwestia kluczowa, ponieważ od tego zależy, czy samochody są pojazdami uprzywilejowanymi, czy nie.

Co wydarzyło się w piątek w Oświęcimiu?

W piątek wieczorem kolumna rządowa wyprzedzała Fiata Seicento, którego kierowca w pewnym momencie skręcił w lewo, nie przepuszczając limuzyny Beaty Szydło. Wówczas kierowca kolumny, chcąc uniknąć zderzenia, próbował zjechać na pobocze i uderzył w drzewo. W wyniku wypadku do szpitala trafiła premier i dwóch funkcjonariuszy BOR. Jeden z nich doznał poważniejszych obrażeń nóg i miednicy.

Więcej o: