Nauczycielki z Zabrza ubrały się na czarno na "Czarny protest". Jutro osądzi je komisja dyscyplinarna

3 października 10 nauczycielek przyszło do pracy w czarnych ubraniach. Solidaryzowały się z protestem kobiet w całej Polsce. Jednak to nie spodobało się kuratorium oświaty. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

Nauczycielek z Zespołu Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu zrobiły sobie zdjęcie w czarnych ubraniach i podobnie jak tysiące ludzi - wrzuciły je na Facebooka. Przez tygodnie nic więcej w sprawie się nie działo.

Tymczasem pod koniec listopada do szkoły trafiło pismo z kuratorium - opisywała katowicka "Gazeta Wyborcza". Zapowiedziano w nim postępowanie wyjaśniające. Było ono niejawne, jednak znamy jego efekty. Kuratorium wniosło sprawę do komisji dyscyplinarnej przy wojewodzie - podaje "Dziennik Zachodni".

Nauczycielkom zarzuca się „publicznego manifestowania swoich poglądów związanych z poparciem dla protestu dotyczącego zmian przepisów w zakresie prawa do aborcji”. Pierwsze posiedzenie komisji odbędzie się jutro.

Więcej o sprawie przeczytasz na katowice.wyborcza.pl >>>

100 tys. osób na "Strajku kobiet"

Bezpośrednio po tym, jak Sejm skierował do komisji ustawę zakazującą aborcji, partia Razem zaczęła akcje "Czarny protest". Wzywano, by kolejnego dnia przeciwnicy zakazu aborcji ubrali się na czarno. Akcja miała dużo oddźwięk w mediach społecznościowych.

Kilka dni później - w poniedziałek 3.10 - odbył się "Strajk kobiet", wzorowany na islandzkim proteście z 1975 roku. Tysiące kobiet w całym kraju wzięły wolne i wyszły na ulice. Manifestacje w czarnych strojach odbyły się w kilkunastu miastach. Policja szacuje, że łącznie wzięło w nich udział około 100 tys. osób.

Więcej o: