Ofiary Holocaustu upamiętnione w samolocie LOT-u. Wyjątkowa akcja w rejsie z Izraela

LOT postanowił w czasie rejsu z Tel Awiwu do Warszawy uczcić ofiary Holocaustu minutą ciszy. W ten sposób polski przewoźnik chciał przypomnieć, jak wiele łączy Polskę z Izraelem.

72 lata temu miało miejsce wyzwolenie nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz Birkenau. Z tej okazji w całej Polsce - z Muzeum Auschwitz na czele - odbywają się uroczystości upamiętniające Żydów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Tragedia Holocaustu była również wspominana... w samolocie LOT-u. Pasażerowie porannego lotu z Tel Awiwu do Warszawy uczcili pamięć zamordowanych Żydów minutą ciszy.

LOT: Spontanicznie, bezinteresownie

Zapytaliśmy rzecznika prasowego LOT-u Adriana Kubickiego, skąd pomysł, żeby na pokładzie samolotu mówić o Holocauście. Jak wyjaśnił, inicjatywa była dosyć spontaniczna i wynikała z historii, jaką przewoźnik ma z Izraelem.

- Jesteśmy przewoźnikiem, który jako jedyny od tak dawna łączy Izrael z Polską. Dlatego w czasie bezpośredniego lotu startującego o godz. 5.20 z Tel Awiwu postanowiliśmy upamiętnić ofiary Holocaustu - wyjaśnił Kubicki. - W tak ważny dzień warto zrobić taki gest i wspomnieć z pasażerami ofiary, złożyć im hołd - dodał.

Inicjatorem akcji była Fundacja "From the Depths", która zajmuje się tematyką Holocaustu. Dołączył do niej również Instytut Adama Mickiewicza, który przekazał na rzecz pasażerów kopie książki Grzegorza Górnego "Sprawiedliwi. Jak Polacy ratowali Żydów przed zagładą".

- Spontanicznie doszliśmy do wniosku, żeby przy tej okazji uczcić ofiary Holocaustu minutą ciszy. Pasażerowie znaleźli też na siedzeniach egzemplarze książki "Sprawiedliwi". Ich reakcja była bardzo pozytywna - powiedział Kubicki. - Uważamy, że taka inicjatywa była potrzebna. Nie robiliśmy jej z myślą o korzyściach - zapewniał.

Szydło: "Holocaust to odwiecznie żywa rana"

Największe obchody zostały naturalnie zorganizowane w byłym nazistowskim obozie zagłady Auschwitz Birkenau, który dokładnie 72 lata temu został wyzwolony. Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objął prezydent Andrzej Duda. Na terenie Miejsca Pamięci pojawiła również premier Beata Szydło, która zwracała się przede wszystkim do byłych więźniów.

- Tutaj człowiek odebrał drugiemu człowiekowi człowieczeństwo, odebrał to, co definiuje nas jako ludzi - mówiła Szydło. - Nikt z nas nie potrafi zrozumieć tego cierpienia, przez które wy przeszliście - przyznała premier. 

To jest odwiecznie żywa rana, która czasami się zabliźnia, ale nigdy tak naprawdę zabliźniona nie będzie i nie może być zapomniana - mówiła o Holocauście premier Szydło.

Motywem przewodnim 72. rocznicy wyzwolenia obozu jest czas, a jego symbolem - zegarek, który w 1967 roku został znaleziony w rejonie komory gazowej i krematorium. "Czas nieuchronnie oddala nas od dziejów Auschwitz. Pamięć jest zawsze walką z czasem. Czas jednocześnie jest tym, czego zdarza się nam brakować w naszej misji uświadamiania kolejnych pokoleń przed niebezpieczeństwem populizmu, ksenofobii, antysemityzmu, rozmaitych egotyzmów narodowych" - czytamy na stronie Muzeum Auschwitz.

Więcej o: