Dwulatka bardzo bolał brzuszek. Rodzice trzy razy wzywali pomoc. W końcu było już za późno

Rodzice zgłosili się z dwuletnim synkiem do lekarza dyżurującego w Legionowie. Chłopca bolał brzuch. Lekarz odesłał ich do domu. Kilkanaście godzin później dziecko nie żyło.

W nocy z sobotę na niedzielę w Serocku doszło do tragedii. Zaniepokojeni rodzice pojechali z dwuletnim synkiem do nocnej opieki medycznej w Legionowie. Chłopca bolał brzuszek. Lekarz dyżurujący przebadał dziecko i uznał, że rodzice mogą je zabrać do domu. Niedługo później stan dwulatka znacznie się pogorszył.

Lekarz reanimował dziecko przez godzinę

- Po upływie kilkunastu godzin niepokojące objawy się powtórzyły - wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Łukasz Łapczyński. Rodzice chłopca wezwali pogotowie. I tym razem ratownik uznał, że nie ma potrzeby hospitalizacji. Godzinę później dwulatek stracił przytomność i przestał oddychać. Lekarz, który przyjechał kolejną karetką, przez godzinę go reanimował. - Nie udało się jednak przywrócić czynności życiowych - przyznał Łapczyński. Chłopiec zmarł w niedzielę.

Prokuratura bada, czy doszło do narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osoby udzielające mu pomocy medycznej. Śledczy zabezpieczyli też dokumentację medyczną chłopca. We wtorek przeprowadzono sekcję zwłok. Prokuratura nie chce na razie ujawnić informacji o jej wynikach.

A TERAZ ZOBACZ: Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (313)
Dwulatka bardzo bolał brzuszek. Rodzice trzy razy wzywali pomoc. W końcu było już za późno
Zaloguj się
  • burn74

    Oceniono 64 razy 44

    No,ale jakby tak biskup,albo kardynał z bolącym brzuszkiem się zjawili,to od razu na kompleksowe badanka na wszelakiej aparaturze (na pewno też i z WOŚP),całodobowa opieka w jednoosobowym pokoju wyposażonym we wszelakie dogodności....Zakład,że by tak było ?

  • jack_flash

    Oceniono 41 razy 33

    Zmiast funduszy na sluzbe zdrowia, buduje sie koscioly, pomniki, placi za upamietnianie, odwiedzanie comiesieczne grobowca (juz przez caly Rzad), funduje darmowa ziemie, przebiera policje w anioly, ekshumacje, marmur na sarkofag, wydaje 100 milionow Euro na dzielo sztuki, ktore i tak nie moglo byc sprzedane.
    San Escobar - ich....

  • pollako

    Oceniono 34 razy 26

    Nie na pieniędzy na służbę zdrowia lekarze są przepracowani bo ich jest zbyt mało... pieniądze dostał biznesem od radia ma-ryja , pieniądze poszły też na bazyliki, sanktuaria, kościoły no i faceci nygusy w czarnych spódniczkach.

  • kalkae

    Oceniono 32 razy 26

    Dobra zmiana plodzic ale opieka medyczna przykrojona bo jak wiecej dzieci to te co przetrwaja maja lepszy genotyp. Eugenika PIS-u.

  • w.s3

    Oceniono 28 razy 22

    Chory nie jest człowiekiem tylko jednostką chorobową. Rodzice rozhisteryzowani a dzieciak rozpuszczony. Szpital ma ograniczony fundusz i nie będzie robił dokładnych badań bo mu za takie fanaberie nie zwrócą kasy. Chcieliście dobrej zmiany, finansowania KK, świątyń, Rydzyka (to razem kilka miliardów) to macie. Może jak by te pieniądze przeznaczyć na służbę zdrowia to dzieciak by żył. Czeskie kobiety rodzą w warunkach o których Polki mogą tylko pomarzyć. Tam nie rodzą martwych dzieci na szpitalnej podłodze. Widać południowi sąsiedzi są od nas mądrzejsi. Dbry Bóg pominął Polaków jak rozdawał mądrość.

  • jazata

    Oceniono 28 razy 20

    Kolejny raz... który to już raz... przecież nie można bagatelizować ŻADNYCH dolegliwości małego dziecka!!!!! Rutyna lekarzy i ratowników zabija ludzi :(

  • farsizm

    Oceniono 21 razy 19

    nie potrafię sobie wyobrazić co muszą czuć rodzice...

  • felucjan

    Oceniono 18 razy 16

    Proponuję wybudować kolejną Świątynie Opaczności Bożej w intencji usprawnienia opieki medycznej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX