Policja zatrzymuje pędzącego forda. W środku rodzi kobieta. Funkcjonariusze nie zastanawiali się nawet przez chwilę

Dwóch policjantów z otwockiej drogówki zatrzymało na krajowej "siedemnastce" pędzącego forda. W środku była rodząca kobieta. Funkcjonariusze ruszyli z pomocą i na pasie awaryjnym przyszła na świat dziewczynka.

W weekend krajową "siedemnastką" pędził ford, przekraczając dozwoloną prędkość o ponad 40 km/h. Za autem ruszyli policjanci z drogówki z Otwocka i zatrzymali samochód na pasie awaryjnym w Woli Duckiej.

Okazało się, że siedzący za kierownicą mężczyzna wiózł do szpitala rodzącą żonę. W środku była także matka kobiety.

- Kiedy powiedział, że jego żona rodzi, z ust policjantów nie padło żadne "panie kierowco, wie pan, dlaczego pana zatrzymaliśmy". Od początku było wiadomo, że jest usprawiedliwiony i to awaryjna sytuacja - mówi asp. szt. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Mundurowi natychmiast wezwali karetkę pogotowia. Na dojazd do szpitala było już za późno. Policjanci do czasu przyjazdu ratowników zdecydowali się zabezpieczyć miejsce postoju samochodu.

Poród na drodze krajowej

- Krajowa "siedemnastka" jest ruchliwą trasą. Funkcjonariusze dbali też o to, by przy aucie nie gromadzili się inni ludzie. Widać było, że nie jest to typowa kontrola drogowa, a kierowcy w takich sytuacjach często z zaciekawieniem zatrzymują się lub zwalniają - tłumaczy asp. szt. Sylwia Durlik.

Wszystko skończyło się szczęśliwie. Na świat przyszła dziewczynka.

- Jeden z policjantów stał bezpośrednio przy samochodzie. Musiał być w dużym szoku, bo nie był w stanie podać mi płci dziecka - mówi rzeczniczka otwockiej policji.

Karetka pogotowia zabrała kobietę i dziecko do szpitala. A kierowca, jak zapewnia policja, uniknął mandatu i punktów karnych.

- Cała sytuacja zakończyła się jedynie na późniejszym pouczeniu kierowcy. Sytuacja była wyjątkowa, ale ważne jest też w takiej sytuacji bezpieczne przetransportowanie rodzącej kobiety do szpitala - podkreśla asp. szt. Sylwia Durlik.

Zobacz także: Naukowcy odkryli, że cesarskie cięcia wpływają na ewolucję. W Polsce to aż 40% wszystkich porodów