Owsiak mocno: Listy gończe za demonstrantami można nazwać tylko w jeden sposób. Przepotężny skandal!

Jurek Owsiak na Facebooku komentuje opublikowanie przez policję wizerunków protestujących pod Sejmem. I pyta "szeryfa": Co tu się dzieje? Jego zdaniem "szeryf" powinien wiedzieć, że "tego się zasadniczo robić nie powinno".

"Szeryfie, co tu się dzieje?" - pyta na Facebooku Jurek Owsiak, cytując jedną z piosenek zespołu Dżem. Ale szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ma na myśli innego szeryfa. Tego ścigającego osoby, które "biorąc udział w sejmowych demonstracjach, w żaden poważny sposób nie zakłóciły porządku i nie uczyniły nic, co by wykraczało poza zachowanie, jakie znamy z bardzo licznych telewizyjnych obrazków z podobnych demonstracji w podobnych miastach na całym świecie".

Kogo ma na myśli dziennikarz? Prawdopodobnie ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka, któremu podlega polska policja.

Jak pisze dalej Owsiak, tłum zebrany w grudniu pod Sejmem był "nad wyraz nieagresywny i niegroźny, oprócz słownego przekazu". Ale zdaniem "szeryfa" manifestacja zagrażała bezpieczeństwu państwa. Według niego - zaznacza Owsiak - "był to niemal pucz przeciw władzy!".

"I szeryf ruszył! Ruszył z poszukiwaniami demonstrantów" - ciągnie Owsiak. Policja opublikowała zdjęcia protestujących pod Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 r. Prawnicy skrytykowali ten ruch. Ich zdaniem osoby, których wizerunki opublikowała policja, mogą domagać się odszkodowań. Sekunduje im Owsiak. "Bo to, co się wydarzyło, czyli listy gończe za demonstrantami, można nazwać tylko w jeden sposób - przepotężny skandal!" - grzmi.

"Będą małpy zamiast ludzi"

I zastanawia się, czy "szeryf powinien dostać jakąś informację od swoich ludzi praktykujących w tym zawodzie od lat, że tego się zasadniczo robić nie powinno?"

Szef WOŚP kończy ostatnimi słowami piosenki Dżemu skierowanymi do szeryfa: „Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz, gdy krzyk nad ranem Cię obudzi. Będą małpy zamiast ludzi. Będą małpy zamiast ludzi".

Więcej o: